Grono.net nie widziało zysku od 2005 r. Rok 2010 ma być przełomowy.
— Liczymy, że obecny rok będzie dużo lepszy od lat ubiegłych i firma zbilansuje działalność — mówi Waldemar Mierzejewski, członek rady nadzorczej Grono.net.
Na piątkowym walnym zgromadzeniu plan rozwoju spółki zaakceptowali wszyscy akcjonariusze. Zakłada on, że firma zostanie biznesem lokalnym, bez międzynarodowych ambicji.
— Trendy portalu wskazują, że lokalne serwisy mogą być atrakcyjne dla użytkowników, choć w skali globalnej niszowe. Cechują się bowiem większą elastycznością rozwiązań komercyjnych, które w przypadku serwisów międzynarodowych muszą być wypadkową oczekiwań wielu rynków — twierdzi Waldemar Mierzejewski.
Zapewnia, że Grono.net jeszcze przed końcem wakacji uruchomi nowe usługi. Firma postawi na testowane niedawno zakupy grupowe i rozbudowę usług geolokalizacyjnych. Chce też wykorzystać potencjał telefonów komórkowych jego użytkowników.
Wiecej w poniedziałkowym "Pulsie Biznesu"