Wachlarz notowanych na GPW funduszy inwestycyjnych powiększył się o certyfikaty Arki Nieruchomości. W kolejce ustawia się Skarbiec.
Giełdowi gracze od wczoraj mają szansę inwestowania także w nieruchomości. Na warszawskim parkiecie zadebiutowały bowiem certyfikaty pierwszego na rynku funduszu nieruchomości — Akrka Nieruchomości —wprowadzonego przez BZ WBK AIB Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych. Walory notowane są na rynku podstawowym w systemie notowań ciągłych. Cena debiutu wyniosła 104 zł, zyskując 7,2 proc.
— Dzięki wprowadzeniu certyfikatów na GPW inwestycja w nie staje się, przynajmniej potencjalnie, płynna — mówi Krzysztof Samotij, prezes BZ WBK AIB TFI.
Z pewnością nie jest to bez znaczenia dla inwestorów, wśród których znalazły się m.in. otwarte fundusze emerytalne oraz Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju. Umożliwia im to bowiem wcześniejsze wyjście z inwestycji, której pełny okres trwania zaplanowany jest na osiem i pół roku. Arka Nieruchomości zamierza zainwestować na rynku nieruchomości około 1,1 mld zł. 30 proc. stanowić będą wpłaty inwestorów, a pozostałe 70 proc. kredyty. Portfel nieruchomości stanowić będą głównie nieruchomości biurowe.
Niebawem na GPW powinny pojawić się kolejne tego typu walory. Sukces Arki zachęcił inne towarzystwa do stworzenia funduszu nieruchomości. 13 września subskrypcję funduszu nieruchomości rozpocznie TFI Skarbiec. Tym razem inwestorzy będą mieli szansę inwestycji w rynek mieszkaniowy.