Niepewność co do trwałości globalnego ożywienia gospodarczego, wysoka zmienność cen i konieczność stosowania nowoczesnych, niestandardowych rozwiązań w zarządzaniu aktywami. To przewidują na rynkach finansowych w tym roku zarządzający Allianz TFI.
— Jedyne, czego możemy być pewni, to kontynuacji podwyższonej zmienności rynku, który jest uzależniony od wielu czynników, przede wszystkim politycznych. Scenariusz większości analityków przewiduje słabą koniunkturę w I połowie roku, następnie dodrukowanie pieniędzy, a potem poprawę koniunktury w drugim półroczu. Jednak nie zdziwi mnie, jeśli taka prognoza się nie sprawdzi — mówi Marek Mikuć, wiceprezes TFI Allianz.
Wobec przewidywanej zmienności na rynku najlepszą inwestycją mogą być więc produkty aktywnie zarządzane, tj. aktywnej alokacji lub absolutnego zwrotu.
— Jednym z takich produktów jest Allianz Absolute Return FIZ. Jest to fundusz zamknięty, którego polityka zarządzania umożliwia inwestowanie w cztery podstawowe rodzaje aktywów: akcje polskie i zagraniczne, instrumenty dłużne, waluty obce i surowce oraz instrumenty pochodne, takie jak indeksy giełdowe czy ETF. Fundusz nie inwestuje w projekty typu private equity i nieruchomości — mówi Marek Mikuć.
Allianz Absolute Return jest drugim tego typu funduszem zamkniętym w ofercie towarzystwa. Sukces pierwszego — Allianz Platinum, który od początku działalności, czyli od października 2009 r. zyskał ponad 500 mln zł i zarobił prawie 30 proc., skłania towarzystwo do promowania kolejnego produktu dla zamożnych. Elastyczna polityka inwestycyjna i możliwość zarabiania na spadkach (krótka sprzedaż) ma zapewnić zysk w każdych warunkach. Subskrypcja już trwa. Pierwszych 99 szczęśliwców, aby wejść do gry, musi posiadać minimum 200 tys zł. Kolejną emisję certyfikatów zaplanowano za miesiąc.
Obligacje firm
Przedstawiciele niektórych TFI uważają, że w tym roku klienci będą szukać wyższych zysków, ale również ograniczonego ryzyka. Odpowiedzią na te potrzeby mogą być fundusze obligacji korporacyjnych. Jako pierwsze z ofertą wychodzi PKO TFI. Już w połowie lutego uruchamia zamknięty fundusz PKO Obligacji Korporacyjnych.
— Będzie to oferta niepubliczna, adresowana do grupy najlepszych klientów PKO Banku Polskiego — mówi Łukasz Górnicki, rzecznik PKO TFI. Fundusz inwestować będzie w obligacje korporacyjne spółek notowanych zarówno na polskim, jak i zagranicznych rynkach regulowanych.
— Duża zmienność na rynkach akcyjnych utrzyma się przez dłuższy okres. Dlatego też inwestorom poszukującym wyższych stóp zwrotu niż lokata czy fundusze obligacyjne oraz stabilności inwestycji proponujemy nasz nowy fundusz — dodaje Piotr Nowak, z-ca dyrektora departamentu zarządzania portfelami papierów dłużnych PKO TFI. To już drugi fundusz dla zamożnych w ofercie PKO TFI. Po raz pierwszy na łowy po bogaczy bankowe towarzystwo wyruszyło w grudniu ubiegłego roku.
Wówczas kusiło zamkniętym funduszem o strategii absolutnej stopy zwrotu. Z dotychczasowych emisji certyfikatów udało się zyskać ponad 45 mln zł. Potencjał na rynku długu korporacyjnego dostrzega również TFI Allianz, które pod koniec stycznia planuje przekształcić dwa fundusze z zagranicznego parasola Allianz Globalny SFIO na produkty oparte na obligacjach przedsiębiorstw.
— Prawdopodobnie pierwszy produkt będzie zwyczajnym funduszem obligacji korporacyjnych, a drugi obligacji korporacyjnych o charakterze absolutnego zwrotu, czyli z możliwością inwestowania w bardziej agresywne aktywa. Oba fundusze będą funduszami otwartymi (FIO) lub specjalistycznymi funduszami otwartymi (SFIO). Niedługo będziemy składać wnioski do KNF — zdradza Anna Bąkała, dyrektor departamentu sprzedaży TFI Allianz.
— Zdajemy sobie sprawę z ryzyka kredytowego, jakie wiąże się z inwestycją w tego rodzaju aktywa. Jednak uważamy, że to bardzo ciekawy i perspektywiczny rynek. Chcemy zaoferować wysoką rentowność klientom — mówi Marek Mikuć.
Nieruchomości, żywność i ochrona
Przedstawiciele BPH TFI też przygotowują się na ciężkie czasy. Uważają, że w dalszym ciągu inwestorzy nie są skłonni do ryzyka i ta sytuacja szybko się nie zmieni.
— Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom klientów, planujemy utworzyć fundusz zamkniętyz ochroną kapitału. Emisja odbędzie się w ramach funduszu, który mamy już w ofercie: Bezpieczna Inwestycja. Fundusze z ochroną kapitału to dobre rozwiązania, które sprawdzały się w przeszłości — mówi Marcin Bednarek, wiceprezes BPH TFI.
Towarzystwo złożyło także wniosek do KNF o zgodę na emisję certyfikatów zamkniętego funduszu nieruchomości, który będzie inwestował w obiekty biurowe i magazynowe, położone w okolicach Warszawy i innych dużych miast.
— To perspektywiczna branża, która ma duży potencjał wzrostu. Wraz z rozwojem polskiego biznesu rośnie zapotrzebowanie na biura i magazyny. Ceny za najlepsze powierzchnie będą rosnąć, a inwestorzy i najemcy powinni się liczyć z brakiem podaży, co jeszcze bardziej wywinduje ceny — uważa Marcin Bednarek.
Dla osób, które mają większą skłonność do ryzyka, BPH TFI zaoferuje zamknięty fundusz inwestujący w żywność i surowce.
— Klient będzie mógł w pełni uczestniczyć w zwyżkach na tym rynku, a z drugiej strony będzie musiał się liczyć z ewentualną stratą. Podobny fundusz mamy w ofercie i jest ono wzbogacony o ochronę kapitału. Z perspektywy czasu oceniamy jednak, że taka kombinacja nie jest efektywna. Wniosek wkrótce będziemy składać w KNF. Z nowo uruchomionych funduszy chcemy uzyskać kilkadziesiąt milionów złotych. Bardzo dobrym wynikiem byłoby 50 mln w każdym funduszu — mówi Marcin Bednarek.