Stanisław Speczik, odwołany wbrew instrukcjom Skarbu Państwa prezes KGHM, nie zamierza wracać do spółki.
Poniedziałkowy przewrót w KGHM — Stanisława Speczika zastąpił na fotelu prezesa Wiktor Błądek, dyrektor jednej z kopalń KGHM — inwestorzy giełdowi przyjęli bez emocji. Walory spółki były wyceniane na 32,50 zł, czyli praktycznie bez zmian w porównaniu z sesją poniedziałkową.
Niewiadome plany
— Takie wydarzenia zawsze mają duże znaczenie dla wyceny spółki i prognozowanych dla niej wyników. Problem w tym, że z odpowiedzią na pytanie, jak będzie wyceniany KGHM pod rządami nowego prezesa, trzeba poczekać do czasu przedstawienia przez niego nowej strategii — mówi Tomasz Bardziłowski z Domu Maklerskiego BZ WBK.
— Nowy zarząd musi zweryfikować założenia poprzednich władz spółki. KGHM powinien skupić się na rozwoju biznesu podstawowego — górnictwa i hutnictwa — mówi Józef Czyczerski, członek rady nadzorczej z ramienia związku zawodowego Solidarność, który głosował za odwołaniem poprzedniego szefa spółki.
W ostatnim czasie KGHM osiąga rekordowe wyniki, zarówno pod względem sprzedaży, jak i zysku netto. Rekordy bije także kurs akcji.
— Zarząd powinien nadal pracować nad wzrostem sprzedaży i obniżką kosztów produkcji — dodaje analityk DM BZ WBK.
Nowy prezes KGHM na razie zdążył jedynie zapowiedzieć kontynuowanie polityki poprzednika, polegającej na skupieniu się na biznesie podstawowym. Szczegóły swojego pomysłu na spółkę ma przedstawić po kwietniowym zwyczajnym zgromadzeniu akcjonariuszy. Zaplanowaną na dziś konferencję prasową odwołano.
Personalne roszady
Nie wiadomo też, czy poniedziałkowa decyzja rady nadzorczej kończy personalne rotacje w KGHM. Według naszych informacji, Zbigniew Kaniewski, minister skarbu, pisemnie polecił radzie nadzorczej KGHM niepodejmowanie na ostatnim posiedzeniu decyzji o odwołaniu Stanisława Speczika. Najpierw chciał doprowadzić do spotkania rady z zarządem.
— Nie było powodów odwołania — mówił wczoraj minister skarbu. Decyzja wydaje się jednak raczej ostateczna. Przeprowadzanie zmian z zarządzie leży w kompetencjach rady nadzorczej. Jedyne podsuwane przez przedstawicieli resortu skarbu w nieoficjalnych rozmowach rozwiązanie, to zmiana rady nadzorczej i przywrócenie odwołanego prezesa.
— Nie sądzę, aby prof. Speczik mógł wrócić do zarządu KGHM. Dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi — mówi Józef Czyczerski.
Skarb Państwa będzie miał okazję do zmiany swoich przedstawicieli w radzie 16 kwietnia (ZWZA ze zmianami w RN).
— Jestem byłym prezesem i nie przewiduję powrotu — mówi Stanisław Speczik.
Problem także w tym, że formuje się właśnie nowy rząd i jeśli przy okazji dojdzie do zmiany na stanowisku szefa resortu skarbu, temat KGHM może być już nieaktualny.