Nowela ustawy o KSC jest przeciwna wolnemu rynkowi

MATERIAŁ PARTNERSKI Z CYKLU „PRZYSZŁOŚĆ 5G W POLSCE”
opublikowano: 18-02-2021, 18:22

Rozmowa z Jarosławem Tworógiem, wiceprezesem Krajowej Izby Gospodarczej Elektroniki i Telekomunikacji.

Zdumienie budzi zamiar powołania państwowego operatora telekomunikacyjnego i plan przyznania mu nadzwyczajnych uprawnień, które ustawią go w pozycji uprzywilejowanej wobec innych operatorów i spowodują znaczące zakłócenia rynkowej konkurencyjności – uważa z Jarosław Tworóg, wiceprezes Krajowej Izby Gospodarczej Elektroniki i Telekomunikacji.

Czy nowela ustawy o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa (KSC) zawiera przepisy, których branża oczekuje?

Tak, przepisy o zabezpieczeniu polskiej cyberprzestrzeni są potrzebne, ale w kształcie zaproponowanym 20 stycznia 2021 r. przez rząd nie wychodzą naprzeciw oczekiwaniom branży. Sekcja operatorów telekomunikacyjnych przygotowywała opinie dotyczące ustawy o KSC dwukrotnie. 20 października 2020 r. przedstawiła prawie 30 stron merytorycznych uwag i komentarzy z oczekiwaniem, że staną się one kanwą poważnej dyskusji. Niestety do takiej dyskusji nie doszło, a opublikowana w styczniu br. wersja nowelizacji ustawy o KSC pokazuje, że w ogromnym stopniu nie zostały one wzięte pod uwagę. Ciąg zdarzeń stał się powodem dużego zamieszania i konsternacji.

A jakie zapisy wspomnianej nowelizacji budzą w branży najwięcej zastrzeżeń?

Tak dużo jest w tej noweli przepisów, które wywołują w branży krytykę, że trudnym zadaniem jest wskazanie tych najbardziej kontrowersyjnych. Najgłośniej kontestowane przepisy wcale nie muszą najbardziej szkodzić sprawie skutecznego zabezpieczania polskiej cyberprzestrzeni.

Zdumienie budzi zamiar powołania państwowego operatora telekomunikacyjnego i plan przyznania mu nadzwyczajnych uprawnień, które ustawią go w pozycji uprzywilejowanej wobec innych operatorów i spowodują znaczące zakłócenia rynkowej konkurencyjności. W związku z tym należy uważać nowelę ustawy o KSC za przeciwną wolnemu rynkowi.

Drugim rozwiązaniem, mocno kontestowanym jest koncepcja dostawcy wysokiego ryzyka, która dotąd nie była znana w polskim porządku prawnym. Gdy przepisy mówiły o weryfikacji pod kątem bezpieczeństwa, użyteczności, itp. to ich przedmiotem były produkty, ale nigdy dostawcy. Tak więc mamy do czynienia z zupełnie nowym rozwiązaniem legislacyjnym i – co gorsze – jest ono wprowadzane bez konsultacji. W branży dominują głosy, że w przypadku wejścia w życie tych przepisów przyniosą one więcej szkody niż pożytku.

Jakie mogą być skutki rynkowe wejścia w życie tak skonstruowanych przepisów?

Zdumiewa to, że dostawcy mogą zostać wyeliminowani z rynku na podstawie kryteriów, które nie są możliwe do zweryfikowania. To jednak nie wszystko – decyzja administracyjna ministra na podstawie opinii komitetu o uznaniu ich za ryzykownych jest zaopatrzona w rygor natychmiastowej wykonalności. Niepokoi to, że operatorzy i dostawcy mają zostać pozbawieni prawa do odwołania się od decyzji ministra, jeśli uznają ją za krzywdzącą. Działający na rynku operatorzy podnoszą, że te przepisy spowodują wzrost ryzyka inwestycyjnego i zaburzą rynkową konkurencję.

Jaki wpływ będzie miała ta ustawa na polską branżę telekomunikacyjną, ale i na całą gospodarkę?

Wykluczanie dostawców, zwłaszcza na mocy arbitralnej decyzji władzy wykonawczej, jest złą praktyką, którą piętnuje także Światowa Organizacja Handlu (WTO). Powrót do tej praktyki, zwanej rynkową barierą beztaryfową, na rynku polskim to zwiastun pojawienia się utrudnień w obrocie gospodarczym i zmniejszenia jego bezpieczeństwa, a także zmniejszenie dostępności w Polsce pełnej, globalnej oferty rynkowej. Wejście w życie tej ustawy spowoduje, że na rodzimym rynku ICT pojawi się cały zestaw czynników, który w długim horyzoncie czasowym spowodują podniesienie kosztów działalności gospodarczej w obszarze cyfrowym.

Nie jest tak, że gdy na rynku ICT zostaną wprowadzone tego typu bariery beztaryfowe to będą one oddziaływać wyłącznie na tą branżę. Może to mieć negatywny wpływ na całą gospodarkę i spowodować wybuch wojen handlowych.

A jak niedostatki tej regulacji ustawowej wpłyną na rozwój przemysłu?

Przemysł będzie tu największym pokrzywdzonym, bo zahamowaniu ulegnie recepcja tzw. internetu rzeczy. Zaopatrzenie procesów przemysłowych w powiązane ze sobą czujniki, sensory, detektory, kontrolery, itd. wymaga z jednej strony nienagannie działającej sieci, ale i wysokiego poziomu cyberbezpieczeństwa. Jeśli jednak bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni przestaje być kwestią techniczną, ekspercką, a staje się domeną polityki to źle to wróży sprawie.

Co wobec tego można powiedzieć o tej nowelizacji, jako prawnej podstawie krajowego systemu cyberbezpieczeństwa?

Cyberbezpieczeństwo to złożona kwestia techniczna, którą można opisywać z różnych punktów widzenia. W związku z tym trzeba podkreślić, że nie ma prostego przełożenia przepisów prawa na zapewnienie bezpieczeństwa w cyberprzestrzeni. Dlatego przepisy tej ustawy niczego nam nie zagwarantują.

Nowela w obecnym kształcie będzie negatywnie rzutowała na bezpieczeństwo cyberprzestrzeni. Takie twierdzenie wynika z sumy doświadczeń, jakie branża zebrała w trakcie procedowania i konsultowania przepisów innych ustaw branżowych, które zostały dotychczas uchwalone. Na tej podstawie można powiedzieć, że przepisy wtedy dobrze służą sprawie, gdy ich uchwalenie poprzedza cierpliwa dyskusja, konsultacja, dialog, w trakcie którego szukamy razem najbardziej optymalnych, przemyślanych i dopracowanych rozwiązań – ustawodawca, biznes i inne strony zainteresowane. Natomiast w sytuacji, gdy ustawa uchwalana jest jednostronnie przez ustawodawcę na zasadzie „my lepiej wiemy”, a biznes i inne zainteresowane nią strony nie mają nic do powiedzenia, lecz ich zadaniem jest podporządkowanie się z góry powziętym postanowieniom wtedy trudno przewidzieć jaki będzie tego rezultat.

A jakie skutki dla cyberbezpieczeństwa przyniesie wykonanie przepisów tej ustawy?

Ustawa o KSC nie jest jedyną ustawą, która spotyka się ze zgodną krytyką ze strony branży. Co roku z inicjatywy dużych i aktywnych organizacji, także przedsiębiorstw sektora ICT spotykamy się na Forum Gospodarczym TIME. W ostatnich latach uczestnicy tej imprezy wielokrotnie i w różnej formie podkreślali, że przepisy aktów prawnych dotyczących tej samej kwestii są w poszczególnych krajach realizowane w zupełnie różny sposób. Tak więc mamy do czynienia z chęcią zabezpieczenia cyberprzestrzeni, ale poszczególne kraje w różny sposób próbują to osiągnąć. Kształt aktów prawnych, a potem ich wykonanie jest pochodną kultury prawnej, kultury działalności administracyjnej i podjęcia sądownictwa, itd. Suma wymienionych czynników w większym stopniu determinuje wykonanie poszczególnych aktów prawnych w praktyce, niż kształt przepisów, zwłaszcza, gdy są one mało konkretne. Dlatego trudno z precyzją przewidzieć skutki, jakie spowoduje ustawa o KSC. Niemniej nie sposób spodziewać się od tych przepisów zabezpieczenia cyberprzestrzeni, zwłaszcza gdy weźmiemy pod uwagę, że one wcale nie koncentrują się na tej kwestii.

A jaki wpływ będzie miała ta ustawa na realizację zamiaru budowania w Polsce sieci 5G?

W Polsce mamy już sieci 2G, 3G i sieci LTE, określane też jako 4G. W tym kontekście sieć 5G nie jest czymś tak wyjątkowym, że nagle należy przy okazji planów jej budowy podnieść kwestię cyberbezpieczeństwa i uchwalać specjalną ustawę o systemie cyberbezpieczeństwa. Zwłaszcza, że sieć 5G, ze względu na jej specyfikację techniczną, jest o wiele bezpieczniejsza, niż sieci poprzednich generacji. Dlatego system cyberbezpieczeństwa w najmniejszym stopniu powinien się skupiać na sieci 5G. Raczej powinien dotyczyć innych aspektów cyberprzestrzeni, które są o wiele bardziej zagrożone, niż infrastruktura sieci 5G, sama w sobie.

Jakie działania KIGEIT zamierza obecnie podjąć w związku z tym, że te przepisy jeszcze nie zostały uchwalone?

Nie tracę optymizmu. Z różnych rozmów wnoszę, że po stronie rządowej rośnie świadomość nieużyteczności przepisów w obecnym kształcie. Kwestia cyberbezpieczeństwa jest sprawą cyfrowej suwerenności Polski w globalizującym się świecie, bezpieczeństwa sektora produkcji i lawinowo rosnącej wymiany danych. Cały przemysł cyfrowy korzysta z transmisji i przechowywania danych i dlatego zagrożenie ich bezpieczeństwa jest poważnym problemem. Dlatego liczymy na wypracowanie skonsultowanego, dobrze przemyślanego systemu.

Więcej na temat rozwoju sieci 5G na Forum Gospodarczym TIME, które odbędzie się on-line w dniach 8-11 marca 2021 r. Szczegółowe informacje, program i rejestracja - fgtime.pl. Uczestnictwo w Forum jest bezpłatne.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane