Nowy nadzorca górnictwa chce dialogu bez kilofów

Maria Trepińska
opublikowano: 2007-11-29 00:00

Jestem zwolennikiem rozmów, a nie demonstracji — mówi Eugeniusz Postolski. I od razu odsyła górników w sprawie podwyżek do zarządów spółek.

Jestem zwolennikiem rozmów, a nie demonstracji — mówi Eugeniusz Postolski. I od razu odsyła górników w sprawie podwyżek do zarządów spółek.

Eugeniusz Postolski, nowy wiceminister gospodarki odpowiedzialny za górnictwo węgla kamiennego, nie będzie miał łatwego startu. Związki oczekują, że usiądzie do rozmów w sprawie podwyżek płac. W Kompanii Węglowej (KW) już od kilku dni trwa pogotowie strajkowe. Sierpień 80 zapowiedział strajki na grudzień, jeśli górnicy nie dostaną pieniędzy, i to szybko.

Bez taryfy ulgowej

— Rząd nie jest stroną konfliktu. Podwyżki to sprawa zarządów spółek węglowych. Minister nie może zastępować menedżerów — podkreśla wiceminister.

Ale zaraz dodaje, że jest zwolennikiem dialogu bez kilofów i ulicznych demonstracji.

Wiceminister zapowiada, że dla zarządów spółek węglowych taryfy ulgowej nie będzie. Branża spekuluje, że część szefów może stracić posady.

— Mogę zapewnić, że nie będzie odwoływania faksem — mówi Eugeniusz Postolski.

I przekonuje, że czystek politycznych w branży nie planuje.

— Nie będzie pochopnych decyzji personalnych ani politycznego rozdawnictwa stanowisk. Będzie merytoryczna ocena — mówi Eugeniusz Postolski.

To dla niego nietrudne, bo przez pięć lat był prezesem Katowickiego Holdingu Węglowego i zna osobiście większość szefów spółek górniczych.

— Doskonale zna specyfikę branży i ma duże poparcie polityczne — ocenia Janusz Olszowski, prezes Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej.

Czas na konsultacje

Nowy patron górnictwa będzie również musiał się zmierzyć z planowaną przez poprzedni rząd prywatyzacją. Właśnie załoga Katowickiego Holdingu Węglowego poparła ją w referendum.

— Wiem, że ponad 52 proc. górników pozytywnie odniosło się do prywatyzacji poprzez giełdę, ale na razie trudno mi komentować ten wynik — mówi Eugeniusz Postolski.

Do prywatyzacji podchodzi ostrożnie, bo ta kwestia ma być jeszcze konsultowana z resortem skarbu.

Podobnie jak proponowane przez górnictwo 15-procentowe podwyżki cen węgla dla energetyki.

— Branża energetyczna skłonna jest zapłacić więcej za węgiel w przyszłym roku, ale trudno powiedzieć, jak zakończą się negocjacje cenowe — mówi wiceminister.

Podczas ostatniej wizyty wicepremiera Waldemara Pawlaka w Katowicach tę kwestię omawiali przedstawiciele obu branż.