Innowacje mogą usprawnić i unowocześnić każdy produkt. Tylko skąd je wziąć?
Adam Wilanowski, student Politechniki Wrocławskiej, miał pomysł, jak wykorzystać elektronicznie sterowane diody LED. Razem z Piotrem Walendowskim napisał biznesplan, który wygrał w konkursie „Pomysł na własną firmę”, organizowanym m.in. przez Wrocławski Park Technologiczny (WPT). W nagrodę ich spółka Lediko otrzymała nieodpłatnie na pół roku powierzchnię biurową w Dolnośląskim Inkubatorze Naukowo-Technologicznym, działającym w WPT, oraz pomoc konsultantów i ekspertów zewnętrznych. Teraz firma radzi sobie dobrze na rynku, zdobyła amerykańskiego partnera i wciąż przybywa jej klientów.
Pieniądze to nie wszystko
Innowacyjne przedsiębiorstwa, czyli takie, które opracowują lub kupują nowe rozwiązania, to ponad połowa w całej Unii Europejskiej. W Polsce niecałe 17 proc. Dlaczego?
Nie chodzi tylko o pieniądze.
— Przedsiębiorcy często nie wiedzą, gdzie szukać nowych rozwiązań. Nie mają czasu albo pomysłu na to, co i jak można w firmie usprawnić — twierdzi Tomasz Cichocki z Uniwersyteckiego Ośrodka Transferu Technologii Uniwersytetu Warszawskiego.
Nie wszyscy zdają sobie też sprawę z tego, co może być innowacją w firmie. Tymczasem innowacyjność to nie tylko działania naukowe czy techniczne, ale również organizacyjne, finansowe i handlowe, które mają pomóc we wdrożeniu nowych lub ulepszonych produktów i procesów.
— Może to być opracowanie nowej technologii, ale również nowego systemu zarządzania czy metodologii prowadzenia projektów — wyjaśnia Tomasz Cichocki.
Gdy brakuje pomysłu
Istnieją instytucje, które ułatwią kontakt biznesu z sektorem naukowo-badawczym. Jeśli firmie brakuje pomysłu, jak rozszerzyć lub usprawnić produkt, można zwrócić się do któregoś z 38 centrów transferu technologii, które działają najczęściej przy uczelniach.
— Za pośrednictwo w znalezieniu odpowiednich rozwiązań centrum nie pobiera opłat. Poza tym kupowanie technologii od uczelni jest tańsze, gdyż badania są przedmiotem ich działania i z reguły nie liczą na odzyskanie wszystkich poniesionych nakładów — podkreśla Tomasz Cichocki.
Centra transferu technologii oferują też pomoc w tworzeniu firm technologicznych i doradztwo prawne w zakresie ochrony praw własności intelektualnej czy wdrażania patentów. Niektórym ośrodkom można też zlecić wdrożenie systemu ISO, HACCP czy opracowanie technologii i stworzenie strategii rozwoju firmy.
15 organizacji transferu technologii w Polsce należy do międzynarodowej sieci Ośrodków Przekazu Innowacji IRC, która pomaga firmom w znalezieniu twórcy lub odbiorcy technologii za granicą.
Ci, którzy mają pomysł na technologię lub innowacyjny projekt, ale nie mają pieniędzy na jego realizację lub nie wiedzą, jak na nim zarobić, mogą skorzystać m.in. z usług Centrum Innowacji (CI) FIRE, które działa od trzech lat jako fundacja powołana przez Agencję Rozwoju Przemysłu.
— Zakres i forma pomocy mogą obejmować np. tylko doradztwo organizacyjne i prawne, opracowanie analiz rynkowych czy przygotowanie oferty dla inwestora. Sprawdzamy, czy projekt nie jest np. kopią już wdrożonego gdzieś rozwiązania i czy opłaca się w niego zainwestować — mówi Andrzej Kaczmarek, prezes CI FIRE.
Jeśli pomysł generuje produkt lub usługę, którą najprawdopodobniej uda się sprzedać, CI FIRE, które współpracuje z funduszami inwestycyjnymi i bankami, może objąć udziały w projekcie i za udział w zyskach pomóc w biznesie, pozyskiwaniu finansowania czy usamodzielnieniu się na rynku.
Gdy nie ma infrastruktury
Samodzielną działalność innowacyjną najwygodniej rozpocząć lub rozwijać w parkach lub inkubatorach technologicznych działających w większych miastach — tak zrobili założyciele Lediko. Parki zapewniają odpowiednią lokalizację i infrastrukturę dojrzałym firmom technologicznym i innowacyjnym, umożliwiają też kontakty z naukowcami lub innymi przedsiębiorstwami z danego sektora. Z kolei inkubatory, które często są prowadzone właśnie w ramach parków, wspierają powstawanie nowych firm, stąd oferują preferencyjne warunki najmu, dostęp do laboratoriów i hal produkcyjnych czy pomoc merytoryczną.
— Umożliwiło nam to rozpoczęcie i rozwijanie działalności — podkreśla Piotr Walendowski.