NOWY JORK (Reuters) - Po serii nadspodziewanie dobrych danych o kondycji amerykańskiej gospodarki na wtorkowym posiedzeniu rada amerykańskiego banku centralnego zdecyduje zapewne, że USA nie grozi już dalsze pogorszenie koniuktury i jest ona na dobrej drodze do ożywienia.
Analitycy zwracają jednak uwagę, że optymistyczne sygnały o sytuacji w sektorze wytwórczym oraz na rynku pracy nie wystarczą by Fed zdecydował się podwyższyć stopy procentowe.
Od listopada 2000 roku komunikaty Fed zawierały informację, że amerykańskiej gospodarce grozi dalsze pogorszenie koniuktury.
We wtorek rada zapewne zmieni nastawienie w polityce monetarnej na neutralne. Będzie to oznaczać, że niebezpieczeństwa dalszego osłabienie kondycji gospodarki i wzrostu presji inflacyjnej zostały zrównoważone.
Zmiany nastawienia w polityce monetarnej oczekuje 19 z 24 dealerów amerykańskich papierów skarbowych. Takie posunięcie może być zapowiedzią podwyżki stóp w nadchodzących miesiącach, prawdopodobnie w maju.
W swoim ostatnim wystąpieniu prezes Fed Alan Greenspan powiedział, że seria dobrych danych makroekonomicznych to sygnał początku ożywienia gospodarczego.
Z drugiej jednak strony szef amerykańskiego banku centralnego ostrzegł, że ożywienie koniunktury nie utrzyma się, jeżeli firmy nie zaczną zwiększać swoich inwestycji, a konsumenci przestaną wydawać.
W ubiegłym roku Fed aż 11-krotnie obniżał koszty pieniądza sprowadząjąc główną stopę procentową do najniższego od czasu prezydentury Kennedy'ego poziomu 1,75 procent.
Poniżej przedstawiamy kwestie, które zostaną zapewne poruszone podczas posiedzenia rady Fed:
DANE WSKAZUJĄCE NA OŻYWIENIE
* W lutym stopa bezrobocia spadła drugi miesiąc z rzędu do 5,5 procent, a liczba miejsc pracy zwiększyła się o 66.000 - najwięcej od 12 miesięcy.
* Narodowe Biuro Badań Ekonomicznych (NBER), zajmujące się badaniem cyklów ekonomicznych w USA poinformowało, że recesja, która zaczęła się w marcu 2001 roku ma się ku końcowi, choć nie ogłosiło jej oficjalnego końca.
* W lutym produkcja przemysłowa wzrosła najwięcej od czerwca 2000 roku, co oznacza, że znajdujący się od 18 miesięcy w zapaści sektor wytwórczy zaczyna wychodzić z recesji.
Indeks aktywności w przemyśle Instytutu Zarządzania Podażą (ISM) wzrósł powyżej poziomu 50 punktów po raz pierwszy od półtora roku, a indeks nowych zamówień znalazł się na najwyższym poziomie od 1994 roku.
* W styczniu zapasy amerykańskich firm wzrosły po raz pierwszy od roku. Sprzedaż zwiększyła się o 1,1 procent - co może oznaczać, że przemysł przygotowuje się na wzrost popytu.
* W ostatnich trzech miesiącach ubiegłego roku amerykańska gospodarka odnotowała największy wzrost wydajności produkcji od połowy 2000 roku.
Rosnąca wydajność była jednym z motorów ekspansji gospodarczej w USA w latach 90-tych i pozwoliła największej gospodarce świata rozwijać się w szybkim tempie unikając nadmiernego wzrostu presji inflacyjnej.
* Sprzedaż detaliczna spadła w styczniu o 0,3 procent, ale po odliczeniu aut wzrosła aż o 1,2 procent, czyli najwięcej od marca 2000 roku. Jednak w lutym wzorst wyniósł 0,2 procent i był niższy od oczekiwań.
W swoim ostatnim wystąpieniu Greenspan wyraził obawę, że rosnąca sprzedaż, o 6,0 procent w czwartym kwartale 2001 roku, może osłabnąć pod koniec roku co osłabi proces ożywienia.
* Wstępne dane za marzec wskazują, że indeks optymizmu konsumentów, liczony przez Unwersytet Michigan, wzósł do najwyższego poziomu od grudnia 2000 roku.
* Wprowadzony w tym miesiącu pakiet wydatków mających poobudzić gospodarkę przewiduje redukcję podatków dla firm oraz przedłużenie okresu pobierania zasiłków przez bezrobotnych.
CZYHAJĄCE NIEBEZPIECZEŃSTWA
* Szefowie firm nadal powstrzymują się od inwestycji w nowy sprzęt. Wprawdzie wykorzystanie mocy produkcyjnych wzrosło powyżej oczekiwań w lutym to jest ono wystarczająco niskie by firmy mogły zwiększać produkcję bez potrzeby inwestowania nowego kapitału.
Większość szefów amerykańskich korporacji oczekuje poprawy wyników w drugim półroczu 2002.
* Mimo niskiej inflacji prezes banku centralnego St. Louis William Poole ostrzegł, że Fed musi uważać na wzrost presji cenowej, aby ożywienie gospodarki mogło postępować bez zakłuceń.
Inflacja w styczniu wyniosła tylko 1,1 procent licząc rok do roku, jednak wraz z poprawą perspektyw dla światowej gospodarki ceny towarów zaczynają znów rosnąć.
* Z powodu zmniejszenia dostaw przez Organizację Krajów-Eksporterów Ropy (OPEC) ceny ropy wzrosły ostatnio do najwyższego poziomu od sześciu miesięcy.
Do niskiej inflacji w ubiegłym roku przyczyniły się mięzy innymi: tania benzyna oraz łagodna zima, która przełożyła się na niższe rachunki za ogrzewanie dla amerykańskich gospodarstw domowych. Zaoszczędzone w ten sposób środki mogły one wydać na konsumpcję.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))