W sobotę prezydent Donald Trump mówił o możliwości „surowego ukarania” Arabii Saudyjskiej jeśli okaże się, że przyczyniła się do śmierci opozycyjnego dziennikarza. Dzień później władze Arabii Saudyjskiej ostrzegły, że próba karania królestwa może spotkać się z działaniami odwetowymi, przypominając iż "odgrywa ważną i wpływową rolę w gospodarce światowej".

W poniedziałek rentowność obligacji Arabii Saudyjskiej wartości 5 mld USD z terminem wykupu w 2028 roku wzrosła o 15 pkt. bazowych do rekordowych 4,63 proc. 12-miesięczny kontrakt forward na riala poszedł w górę o prawie 70 proc. do 106 i jest najwyżej od stycznia.
W niedzielę główny indeks saudyjskiego rynku akcji spadał nawet o 7 proc., ale na zamknięciu tracił 3,5 proc. W poniedziałek rośnie. Joice Mathew z United Securities uważa, że sprawcą jest fundusz inwestycyjny Arabii Saudyjskiej.
- Jest oczywiste, że wczorajsze zamknięcie było ich zasługą i myślę, że interwencja będzie kontynuowana – powiedział.