Resort środowiska zapewnia, że ustawa jest zgodna z konstytucją i ma poparcie społeczeństwa.
Nowelizacja ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach spotkała się z ostrą krytyką przedstawicieli i ekspertów prawnych Pracodawców RP. Pisaliśmy o tym w "PB". Pracodawcy zarzucają ustawie nie tylko błędy merytoryczne, ale i prawne. Wczoraj zapowiedzieli, że poproszą prezydenta o skierowanie jej do Trybunału Konstytucyjnego.
— Dysponujemy ekspertyzami prawnymi, które potwierdzają, że przepisy są przygotowane zgodnie z Konstytucją RP. Jeśli będzie taka potrzeba, będziemy wyjaśniać wszystkie kwestie — zapewnia Andrzej Kraszewski, minister środowiska.
Resort przekonuje też, że nowe rozwiązania prawne zyskały poparcie społeczeństwa. Tymczasem według badania TNS Pentor, zleconego przez Pracodawców RP, 2/3 mieszkańców Polski i właścicieli domów jednorodzinnych wolałoby samodzielnie decydować o wyborze firmy zajmującej się gospodarką odpadami, a 75 proc. mieszkańców i 65 proc. właścicieli domów jednorodzinnych woli dotychczasowy system opłat. Ministerstwo opiera się na badaniach przeprowadzonych w 2010 r. dla Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Według nich ponad 80 proc. Polaków popiera przejęcie obowiązków odbioru śmieci przez samorządy.
Nowej ustawy obawiają się też firmy zajmujące się gospodarką odpadami. Minister środowiska stara się je rozwiać. Według niego dzięki uszczelnieniu systemu przybędzie odpadów do zagospodarowania, zalegających obecnie w rowach i lasach. Resort prognozuje, że rynek dla przedsiębiorców, dotychczas szacowany na około 5 mld zł rocznie, może znacząco wzrosnąć.
5
mld zł Taka jest szacowana roczna wartość rynku, na którym działają przedsiębiorcy zajmujący się gospodarką odpadami.