Obawy o inflację znów przeceniają kontrakty

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2021-05-19 13:50

Znów coraz głośniej z giełdowego szumu wybijając się obawy związane z inflacją i reakcją na wysoki poziom cen ze strony Rezerwy Federalnej. W efekcie tej niepewności wycena kontraktów terminowych na indeksy amerykańskich giełd spada trzecią sesję z rzędu. Sugeruje to przewagę strony podażowej po otwarciu handlu na rynku kasowym Wall Street.

Fot. rabbimichoel/Pixabay

Około godziny 13:40 futures na indeks DJ IA zniżkowały o 0,91 proc. Kontrakty na wskaźnik S&P500 spadały o 1,06 proc. zaś na technologiczny Nasdaq 100 traciły 1,46 proc.

O ile w samym kalendarium brakuje w środę istotnych odczytów makroekonomicznych dotyczących amerykańskiej gospodarki, bez wątpienia najważniejszym wydarzeniem dnia będzie prezentacja protokołu z ostatniego posiedzenia FOMC. Tym razem tzw. minutkom nie będzie towarzyszyło wystąpienie szefa Banku Rezerw Federalnych Jerome Powella.

Być może raport Fed pozwoli inwestorom choć trochę zrozumieć władze monetarne w ich uporczywym traktowaniu inflacji jako czynnika o charakterze przejściowym. Oficjele, a przynajmniej większość z nich na każdym kroku podkreślają, że inflacja sama w sobie nie jest najistotniejszym czynnikiem, choć może przekroczyć przez jakiś czas zakładany poziom 2 proc., zaś innym elementem układanki jest choćby kondycja rynku pracy. A ona jest jeszcze daleka od tzw. stanu pełnego zatrudnienia, do którego dąży Fed.

Czynnikiem który wpływa w środę na decyzje podejmowane przez graczy jest wzrost rentowności obligacji skarbowych. W przypadku papierów o 10-letnim terminie zapadalności wspięła się ona na tygodniowy szczyt. Ogranicza to zainteresowanie inwestorów papierami spółek zwanych Big Tech z Apple, Microsoftem czy Facebookiem na czele.

Przecena na rynku ropy może wspierać podaż na papierach największych koncernów paliwowo-energetycznych. Wiele zależeć jednak będzie w tym segmencie od „jakości” raportu EIA o zmianie poziomu zapasów ropy i paliw w zeszłym tygodniu w USA.

Warto też podkreślić spadek notowań złota i innych metali szlachetnych. Wzmacnia się natomiast dolar.