Oceanowi potrzebna jest restrukturyzacja długu

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 2001-10-05 00:00

Oceanowi potrzebna jest restrukturyzacja długu

Giełdowy Ocean już od dawna boryka się z problemami finansowymi. Powiększane z kwartału na kwartał straty oraz zobowiązania parokrotnie przekraczające kapitały własne mogą sugerować, że warszawska spółka znajduje się w sporych opałach. Decydujące dla dalszych losów przedsiębiorstwa może okazać się pozyskanie wsparcia ze strony inwestora branżowego.

Szczególnie uciążliwe dla spółki wydaje się wysokie zadłużenie. Na koniec czerwca zobowiązania bilansowe Oceanu wynosiły ponad 109 mln zł. Blisko 108 mln zł przypadało na zobowiązania krótkoterminowe. Właśnie nadmierna skłonność do zadłużania się spółki jest wynikiem obecnych komplikacji. Spore zniecierpliwienie w stosunku do firmy wykazują jej wierzyciele. Tylko w tym roku do sądu rejonowego w Warszawie wpłynęły dwa wnioski o upadłość Oceanu. Najpierw na taki krok zdecydował się Bank Przemysłowo-Handlowy, który po kilku tygodniach zdołał porozumieć się z kierownictwem spółki i wycofał wniosek. Kolejnym wnioskodawcą okazał się Bank Śląski. Pod koniec września złożył on stosowne pismo w sądzie rejonowym. Podobnie jak w przypadku pierwszego wniosku, także z Bankiem Śląskim władze Oceanu chcą się ułożyć. Niezależnie od tego, spółka stara się uregulować zaległości z urzędem skarbowym. We wrześniu na konto tej instytucji z rachunku Oceanu trafiło około 750 tys. zł. W tym miesiącu ma to być blisko 1 mln zł.

Perturbacje finansowe warszawskiego przedsiębiorstwa są konsekwencją załamania sprzedaży, jakie dotknęło je w ubiegłym roku. W 2000 roku Ocean zanotował przychody na poziomie 41,3 mln zł, gdy tymczasem dwanaście miesięcy wcześniej uzyskał ze sprzedaży ponad 222 mln zł. Tak znaczącemu spadkowi przychodów towarzyszyła utrata rentowności. Strata brutto oraz netto w ubiegłym roku przekroczyła 21 mln zł. Wynik na działalności operacyjnej także był ujemny i wyniósł 7 mln zł.

Również wyniki za pierwsze półrocze tego roku nie pozostawiają złudzeń, że Ocean wymaga gruntownych działań restrukturyzacyjnych. W pierwszych sześciu miesiącach tego roku udało się mu uzyskać przychody na poziomie zaledwie 5,4 mln zł. Natomiast strata netto przekroczyła 12 mln zł. Nieco lepiej prezentuje się pod względem uzyskiwanego wyniku na działalności operacyjnej. Po pierwszym półroczu tego roku jest on wprawdzie ujemny, ale wynosi niespełna 2,4 mln zł.

Szansą na przezwyciężenie tej zapaści finansowej byłoby pojawienie się w strukturach firmy inwestora finansowego. Takie rozwiązanie wydaje się bardzo prawdopodobne, a sam zarząd spółki spodziewa się wejścia inwestora już w najbliższych dniach.

Przyszły udziałowiec spółki może liczyć na objęcie akcji z nowej emisji. Spółka w połowie roku poinformowała o zamiarze wyemitowania od 1 do 20 mln akcji serii D. Dotychczasowym akcjonariuszom nie przysługiwałoby prawo poboru. W chwili zatwierdzania tej emisji zarząd spółki tłumaczył fakt przeprowadzenia tej emisji koniecznością uzyskania przez spółkę niezbędnego kapitału dla odzyskania płynności finansowej, dokończenia rozpoczętych inwestycji oraz dokonania restrukturyzacji. Obecnie kapitał przedsiębiorstwa dzieli się na 14,8 mln akcji.

Wprawdzie najważniejsze obecnie wydaje się oddłużenie firmy, ale równie istotne będzie zrestrukturyzowanie działalności Oceanu. Prawdopodobnie w przyszłości Ocean nie będzie już spółką typowo handlową. Zarząd zamierza zmienić profil na deweloperkę.