Rosyjski rząd od 24 czerwca tego roku obniży stawkę celną z 60 proc. do 40 proc. na import wołowiny ponad ustaloną kwotę importu tego mięsa do Rosji, która wynosi 430 tys. ton - poinformował portal product.ru, powołując się na stosowne rozporządzenie rządu.
Kwota przywozu wołowiny mrożonej w 2005 roku wynosi 430 tys. ton, a limit importu wołowiny schłodzonej - 25,7 mln ton. Kwoty te dotyczą importu ze wszystkich krajów świata.
Z ogólnego limitu przywozu, na kraje Unii (UE-25) przypada większość kwoty, tj. dla mięsa mrożonego - 339,7 tys. ton, zaś chłodzonego - 27,0 tys. ton. Polska eksportuje mięso do Unii w ramach tych limitów.
Zdaniem Ewy Kądziołko z resortu rolnictwa, obniżenie stawki celnej na wołowinę poza limitem nie ma znaczenia, gdyż kraje Unii nie wykorzystują przyznanych kwot, np. w 2004 roku limit (wołowina mrożona) dla UE wynosił 331 tys. ton, a eksport ok. 150 tys. ton.
Według rosyjskich danych statystycznych, głównymi eksporterami mrożonego mięsa wołowego do Rosji są: Irlandia (ok. 37 tys. t), Hiszpania (32 tys. t) i Niemcy (ok. 30 tys. t). Polska wywiozła niecałe 2 tys. ton. W przypadku wołowiny świeżej lub chłodzonej dominują Niemcy (16 tys.t) oraz Litwa (1,5 tys. t). Polski eksport wyniósł w 2004 roku 279 tys. kg wołowiny.
Według polskich danych, w 2004 roku eksport wołowiny ogółem wyniósł ok. 112 tys. ton, z czego do Rosji 2,8 tys. ton.
Zdaniem Kądziołko, w 2004 roku mały eksport mięsa do Rosji można wytłumaczyć zatrzymaniem eksportu, spowodowanym brakiem pozwoleń na eksport na tamten rynek ze strony rosyjskich służb weterynaryjnych.
Jak poinformował PAP we wtorek prezes Związku Polskie Mięso Witold Choiński, eksport mięsa, w tym wołowiny, jest trudny ze względu na mocną złotówkę.
Dodał, że z powodu niekorzystnego kursu złotego w stosunku do euro i dolara, w styczniu i w lutym tego roku praktycznie nie było eksportu. Niewielkie ożywienie nastąpiło w marcu. Według szacunków, w I półroczu br. firmy mogą wywieźć ok. 60 tys. ton wołowiny, głownie do krajów UE.