Od udziałowca pożyczaj ostrożnie

Paweł Jakubczak
opublikowano: 2006-04-04 00:00

Czasami odsetki od pożyczek nie są kosztem podatkowym spółek. Co zrobić, żeby były?

Mamy przepis, który jest, a jakoby go nie było. Dziwne, prawda? Mówi on mniej więcej to, że spółka akcyjna albo z ograniczoną odpowiedzialnością nie zaliczy do kosztów podatkowych pewnych odsetek. Przedsiębiorcy są ludźmi rozsądnymi, dlatego nie chcą uszczęśliwiać fiskusa i bronią się przed tą wątpliwą regulacją, która nosi nazwę cienkiej kapitalizacji. Można powiedzieć — tak cienka jak sam przepis.

Skąd to się wzięło

Podobnie jak samochód potrzebuje paliwa, tak spółka kapitałowa — pieniędzy od udziałowca na rozwój. Na przykład w formie pożyczki. Udziałowiec osiąga zysk z kapitału, czyli odsetki od pożyczki, co opłaca mu się podatkowo. Dlaczego?

— Z wypłatą odsetek wiążą się korzyści podatkowe i dla spółki, która je wypłaca, i dla udziałowca, który otrzymuje zysk spółki przed opodatkowaniem — wyjaśnia Tomasz Nowak, prawnik w Kancelarii Prawnej Grynhoff, Woźny i Wspólnicy.

Fiskus przestraszył się, że spółka, wypłacając odsetki, może na tyle obniżyć dochód, że nie zapłaci podatku, a wcześniej pozbędzie się zysku. Lekiem na takie zło miały być przepisy o cienkiej kapitalizacji.

— Cienka albo inaczej niedostateczna kapitalizacja to pożyczka udzielona przez udziałowca spółce, ale taka, która znacznie przewyższa jej kapitał zakładowy — informuje Arkadiusz Michaliszyn, doradca podatkowy z CMS Cameron McKenna.

Kiepskie odsetki

Jak ustalić, czy pożyczka podlega przepisom o cienkiej kapitalizacji?

— Ograniczenia dotyczą wyłącznie odsetek od pożyczek udzielonych spółce przez jej udziałowca, który ma co najmniej 25 proc. udziałów, lub udziałowców posiadających łącznie 25 proc. udziałów albo w sytuacji, gdy ten sam podmiot jest udziałowcem dysponującym co najmniej 25 proc. udziałów u pożyczkobiorcy i pożyczkodawcy — mówi Tomasz Nowak.

Przepisy o cienkiej kapitalizacji podają też maksymalną wielkość odsetek podlegających zaliczeniu do kosztów podatkowych. Jak należy ją ustalić?

— Najpierw trzeba określić wartość zadłużenia spółki — na dzień wypłaty odsetek — wobec udziałowców — tłumaczy Tomasz Nowak.

Jeśli wartość pożyczki lub pożyczek przekracza trzykrotność kapitału zakładowego spółki, to zaliczy ona do kosztów jedynie odsetki od pożyczek nieprzekraczających tej kwoty. Jeśli zatem udziałowiec spółki, której kapitał zakładowy wynosi 100 tys. zł, ma 80 proc. udziałów w jej kapitale i udzieli jej 300 tys. zł pożyczki, to odsetki od niej będą podlegały zaliczeniu do kosztów uzyskania przychodów. Jeśli jednak pożyczka wyniesie 400 tys. zł, to odsetki od 100 tys. zł nie będą stanowiły kosztów uzyskania przychodów. Dla udziałowca całość odsetek jest przychodem podatkowym.

— Przepisy o cienkiej kapitalizacji można ominąć. Spółka powinna pożyczyć pieniądze nie od udziałowca, ale na przykład od innej spółki, w tym z tej samej grupy, a w ostateczności skorzystać z usług banku. Można zastosować system mieszany, czyli udziałowiec udziela pożyczki do trzykrotności kapitału zakładowego, a reszta pieniędzy pochodzi z pożyczki od wspomnianych podmiotów — mówi Arkadiusz Michaliszyn.

Stosowanie takiego rozwiązania potwierdza główna księgowa z firmy farmaceutycznej (chce pozostać anonimowa).

— Finansujemy działalność naszej spółki, między innymi pożyczając pieniądze od jednej ze spółek z naszej grupy kapitałowej. Czasami są to pożyczki od udziałowca. Zawsze bierzemy pod uwagę wielkość oprocentowania. Jednak bez względu na sposób zdobywania kapitału, nie przekraczamy trzykrotności kapitału zakładowego — wyjaśnia nasza rozmówczyni.