Do 5,2 proc. wzrosła stopa bezrobocia w maju (wobec 5,0 proc. w kwietniu), ale wydatki gospodarstw domowych wzrosły mimo to (po raz pierwszy od 15 miesięcy) za sprawą pakietu stymulacyjnego rządu. Znalazły się w nim granty dla mieszkańców oraz ulgi podatkowe dla kupujących ekologiczne samochody i sprzęt AGD. Ekonomiści przypominają jednak, że efekty tego pakietu będą widoczne głównie w II kwartale. Po południu poznamy wartość indeksu cen domów w 20 największych amerykańskich miastach. Ekonomiści spodziewają się, że indeks S&P spadł w skali roku o 18,6 proc. w kwietniu, wobec spadku o 18,7 proc. w marcu, ponieważ podaż wciąż jest dokarmiana przez banki licytujące domy po dłużnikach.
SYTUACJA NA GPW
Poniedziałkowa sesja była całkiem udana, choć
ze skali obrotów trudno być zadowolonym. Na całym rynku akcji podliczono je na
zaledwie 750 mln PLN. Z drugiej strony to i tak znacznie więcej niż w piątek.
Otwarcie notowań nie było może specjalnie zachęcające, ale w miarę upływu dnia
humory zaczęły się inwestorom poprawiać, zwłaszcza że mogli oni obserwować
rosnące indeksy giełd europejskich. Tak naprawdę solidnego argumentu za wzrostem
po stronie danych makro nie było, nie da się więc wykluczyć, że giełdy rosną z
inspiracji zarządzających funduszami przed końcem półrocza. Przekonamy się już w
środę ile w tym prawdy. Na razie warto odnotować, że WIG20 zanotował najwyższe
zamknięcie od poprzedniego poniedziałku (pamiętnego osunięcia o ponad 6 proc.),
a obroty rosły w końcówce sesji. Przed WZA decydującym o dywidendzie i emisji
akcji o 4,4 proc. podrożały akcje PKO BP.
GIEŁDY ZAGRANICZNE
Po jednoprocentowych wzrostach indeksów z
Wall Street, w Azji również więcej do powiedzenia mieli optymiści (NIKKEI zyskał
1,8 proc.), chociaż opublikowane dane miały mieszany wydźwięk. Rynek pracy w
Japonii pogarsza się systematycznie, ale startując kilka miesięcy temu z
bezrobociem poniżej 4 proc. druga największa gospodarka świata ma ważniejsze
problemy na głowie. Obecnie na jedną ofertę pracy przypada średnio dwóch
kandydatów, lecz gdy zamówienia w fabrykach nastawionych na eksport spadły w
ciągu roku nawet o 80-90 proc., a produkcja przemysłowa o jedną trzecią, trudno
oczekiwać, że ofert pracy będzie przybywać.
OBSERWUJ AKCJE
KGHM - akcje spółki miedziowej były wczoraj
jednym z najczęściej wymienianych papierów wartościowych na GPW, lecz obroty
sięgnęły zaledwie jednej trzeciej tych wygenerowanych 17 czerwca, gdy stabilny
trend wzrostowy przerwała długa czarna świeca. Właśnie od tego czasu coraz mniej
inwestorów podejmuje decyzje o kupnie bądź sprzedaży akcji, jakby rynek czekał
na bardziej zdecydowane potwierdzenie konkretnego scenariusza. Powrót kursu
powyżej średniej z 20 sesji można postrzegać jako krótkoterminową dominację
byków, jednak przeciwny obóz nie może narzekać na brak argumentów, np. MACD
nadal sugeruje sprzedaż akcji, a ostatnia zwyżka ceny walorów o ok. 10 PLN
przebiegała przy bardzo niskich obrotach, czyli wygenerowana została śladowym
nakładem kapitału.
POINFORMOWALI PRZED SESJĄ
Ronson - spółka zależna
renegocjowała warunki umowy o generalne wykonawstwo bloku w Warszawie i obniżyła
kwotę kontraktu z 65,4 do 56,9 mln PLN, oraz przyspieszyła termin wykonania prac
o dwa miesiące.
NTT System - WZA postanowiło wypłacić po 3 grosze dywidendy
na akcję.
Kęty - grupa podała wstępną prognozę wyników za II kwartał. Według
niej przychody ze sprzedaży wyniosły 270 mln PLN i były o 10 proc. wyższe niż w
I kwartale po wzroście zamówień na towary spółki. Zysk operacyjny ma wynieść
33-35 mln PLN (wzrost o 10-16 proc.), a zysk netto 21-23 mln PLN (wzrost o 7-10
proc.).
Alchemia - spółka zakończyła program skupu własnych akcji. W jego
ramach kupiła 7,99 proc. własnych papierów (17,9 mln sztuk średnio po 7,338 PLN
każda).
PROGNOZA GIEŁDOWA
Po zwyżce w Stanach i po bardzo dobrej
sesji w Japonii możemy spodziewać się pozytywnego otwarcia w Europie. Warto
nadmienić, że już wczoraj WIG20 wyszedł powyżej poziomu 1890 pkt, choć w
czwartek i piątek zatrzymywał się o 10 pkt niżej. Świadczyłoby to o narastającej
odwadze inwestorów. Dlatego dziś być może WIG20 spróbuje zmierzyć się z poziomem
1900 pkt. Ponieważ był on stosunkowo łatwo przekraczany w ostatnich tygodniach
(i w górę i w dół), całkiem możliwe, że jest on oporem bardziej medialnym niż
rzeczywistym. Trudno naturalnie zapowiadać w tym momencie silny wzrost, ale
jeśli WIG20 ponownie przekroczy 1900 pkt sporo inwestorów może być tym faktem
zaskoczonych (analityków na pewno). Jednak z tyłu głowy trzeba cały czas
pamiętać, że mamy dziś ostatni dzień półrocza i zwyżka ani u nas, ani na
światowych parkietach nie musi okazać się trwała.
WALUTY
Ostatnie obniżki stóp procentowych nie zakłócają
skuteczności Ministerstwa Finansów w plasowaniu emisji obligacji i bonów
skarbowych. W poniedziałek inwestorzy instytucjonalni zgłosili na polskie
papiery o okresie zapadalności jednego roku popyt ponad czterokrotnie
przekraczający rozmiarem ofertę, tj. prawie 4,7 mld PLN. Złoty zyskiwał rano na
wartości ok. jednego procenta wobec wszystkich głównych walut. Na wczorajszej
konferencji Mark Mobius stwierdził, że polski pieniądz jest niedowartościowany o
ok. 7 proc., natomiast korona czeska rubel czy węgierski forint są według niego
przewartościowane o ponad 30 proc. Tymczasem na parze euro/dolar obserwowaliśmy
rano atak na poziom 1,43 USD.
SUROWCE
W poniedziałek wiadomość o kolejnym w ostatnich
dniach ataku nigeryjskich rebeliantów na pracowników koncernu Royal Dutch Shell
mogła być jednym z argumentów skłaniających inwestorów do kupowania kontraktów
na ropę. Rynek jednak nie narzeka obecnie na brak podaży i bardziej
prawdopodobne jest, że wzrost ceny baryłki powyżej 72 USD wywołany był
osłabieniem dolara, w którym wycenia się główne surowce. Od początku roku ropa
naftowa podrożała o 64 proc., a kończący się kwartał przyniósł największą zwyżkę
ceny od 1990 r. O tym, że podobne zjawisko obserwowane jest również na
pozostałych rynkach surowcowych może świadczyć np. fakt, że miedź zaliczy
najpewniej najlepsze półrocze od 22 lat. Jeżeli odebrać inwestorom argument w
postaci popytu z Chin, trudno doszukać się fundamentalnych podstaw tak
dynamicznych zakupów.
KOMENTARZ PRZYGOTOWALI: Łukasz Wróbel i Emil Szweda,
analitycy Open Finance