Ok. godz. 17 rzecznik prasowy PKO BP Marek Kłuciński przekaże dziennikarzom informacje o środowych decyzjach rady nadzorczej banku, która nie wybrała prezesa i dwóch wiceprezesów banku. B. premier Kazimierz Marcinkiewicz, który startuje w konkursie, nie chciał komentować medialnych spekulacji.
W środę po godz. 12 rada nadzorcza przerwała obrady niedługo po ich rozpoczęciu.
Kandydujący na prezesa PKO BP b. premier Kazimierz Marcinkiewicz pytany przez PAP, czy otrzymał inną propozycję, spoza PKO BP i czy rezygnuje z ubiegania się o stanowisko prezesa banku - nie skomentował pojawiających się pogłosek na ten temat ("Gazeta Wyborcza" podała w środę, że Marcinkiewicz ma szansę objąć stanowisko szefa spółki paliwowej Lotos). "Musimy zakończyć tę rozmowę" - powiedział Marcinkiewicz.
Radio ZET i portal Gazeta.pl podały, że przyczyną przerwania obrad rady nadzorczej PKO BP była rezygnacja jednego z jej członków - Jerzego Osiatyńskiego. Ma to oznaczać, że w obradach rady nastąpił pat i za żadną ze zgłoszonych kandydatur na szefa banku nie było większości.
Gazeta.pl przypomniała, że kilka dni temu Osiatyński przyznał, iż zamierza złożyć w środę rezygnację z rady nadzorczej. Pytany, czy jego decyzja ma związek z przebiegiem konkursu na prezesa PKO BP, Osiatyński zaznaczył, że nie może potwierdzić tych informacji ani im zaprzeczyć. PAP nie udało się w środę z nim skontaktować.
W ubiegłym tygodniu rada nadzorcza przesłuchała kandydatów na prezesa i wiceprezesów banku. Rada deklarowała, że będzie chciała podjąć decyzję w sprawie wyboru prezesa i dwóch wiceprezesów banku do końca stycznia.
Rada przesłuchała 9 kandydatów na prezesa banku - w tym Marcinkiewicza i b. prezesa PKO BP Andrzeja Topińskiego oraz 40 kandydatów na dwóch wiceprezesów banku.
Formalnie konkurs na prezesa i dwóch wiceprezesów PKO BP został ogłoszony 2 stycznia br.
PKO BP nie ma prezesa od czerwca ub. roku, kiedy ze stanowiska - po czterech latach pełnienia funkcji - ustąpił Andrzej Podsiadło. Ogłoszony wówczas konkurs na szefa banku nie został rozstrzygnięty, bo wyłoniony kandydat zrezygnował.
Od końca września ubiegłego roku obowiązki prezesa pełnił obecny prezes NBP Sławomir Skrzypek. Skrzypek złożył rezygnację po wyborze na szefa banku centralnego, 10 stycznia. W grudniu z zarządu PKO BP odeszło też troje członków zarządu.
Po odejściu Skrzypka, rada nadzorcza PKO BP zdecydowała, że nowym p.o. prezesa banku będzie szef jego rady nadzorczej - Marek Głuchowski. Jeśli w najbliższych dniach zostałby wybrany nowy prezes, Głuchowski zrezygnuje z czasowego pełnienia funkcji prezesa zarządu banku.
(PAP)