Rośnie znaczenie przewozów drobnicowych
Zainteresowanie drobnicą wciąż wzrasta. Ale żaden klient nie da się już naciągnąć na usługowy bubel.
Trzy najistotniejsze cechy współczesnych systemów drobnicowych to ogólnoeuropejski zasięg, wysoka niezawodność dostaw oraz zdolność dostosowania do dynamicznie zmieniających się potrzeb klientów. Jednak w praktyce trudno wskazać firmę w pełni samodzielnie dysponującą takim systemem. A to dlatego, że powyższe cechy, w szczególności zaś elastyczność, stają czasem w sprzeczności np. z terminowością pozostałych przesyłek wiezionych tym samym samochodem liniowym. Słowem nie ma firmy wolnej od błędów i wad własnych systemów drobnicowych.
— To, co dla jednych klientów jest zaletą (np. bezwzględna terminowość wyjazdów linii drobnicowych), dla innych bywa wadą (konieczność dostosowania wyjazdów linii do ich indywidualnych potrzeb) — przekonuje Krzysztof Trześniewski, ekspert rynku TSL.
Pewne natomiast jest, że nowoczesna sieć drobnicowa powinna mieć codzienne połączenia z każdym krajem Unii Europejskiej.
— Przy obsłudze drobnicy istotne są informacja oraz płynny przepływ towarów — zgodnie z zasadą just-in-time. Ważnymi czynnikami są także nowoczesne systemy komunikacji i śledzenia przesyłki — track & trace. Klient chce wiedzieć, gdzie znajduje się jego przesyłka oraz czy dotrze w oznaczonym terminie — podkreśla Anna Nowicka, specjalista ds. transportu międzynarodowego systemem drobnicowym w Wincanton.
Bartosz Tulejko, menedżer ds. międzynarodowej spedycji drogowej w Kuehne + Nagel, dodaje, że myśląc o nowoczesnej sieci połączeń drobnicowych, należy pamiętać o kilku ważnych aspektach: czasie (zarówno przejazdu, jak i czasu, który mija między zgłoszeniem towaru do transportu a podjęciem przesyłki), bezpieczeństwie (szczególnej wagi nabiera przy przewozach towarów o dużej wartości — np. produktów gotowych w branży elektronicznej), precyzji (tu coraz większą rolę odgrywają systemy elektronicznej identyfikacji towarów, wspomagające eliminację pomyłek, które mogą wystąpić przy operacjach cross dockingu) oraz cenie, która dla klienta jest kosztem.
Kwestia podejścia
— Jakość usług logistycznych przekłada się na odbiór właściwego produktu przez rynek — to, jak jest postrzegany przez odbiorców, zależy w dużym stopniu od dystrybucji, elastyczności w reagowaniu na potrzeby klientów i terminowości dostaw. Czynniki te zyskały na znaczeniu w nowoczesnym zarządzaniu organizacją, gdzie minimalizacja zapasów magazynowych pozwala na redukcję kosztów związanych z przechowywaniem — mówi Stanisław Lukowicz, dyrektor generalny Kuehne + Nagel.
Różne firmy w różnym stopniu realizują potrzeby rynku... Te największe systemy (np. DHL czy Schenker) to rozbudowane sieci, ale ze swej natury mniej zdolne do adaptacji do potrzeb klientów, szczególnie tych mniejszych.
— Jest też grupa firm oferujących może mniej wyrafinowane systemy, ale za to realizująca indywidualne potrzeby klientów. Mają one np. mniejsze ograniczenia handlingowe, łatwiej więc akceptują ładunki inne niż palety lub pozwalają na odstępstwa od standardowo przyjętych wyjazdów linii drobnicowych (np. ze względu na pilne zlecenie jednego z klientów) — wyjaśnia Krzysztof Trześniewski.
Tajemnica sukcesu
Jak wybrać usługę drobnicową? Ograniczanie się wyłącznie do kryterium cenowego to pewna porażka. Trzeba zwrócić jeszcze uwagę, jaki termin dostawy w rzeczywistości oferuje operator i czy ten termin za tę samą cenę jest powtarzalny.
— I jeszcze jedno. Reputacja operatora i jego zdolność do elastycznych reakcji w sytuacjach niestandardowych. Dość często przecież się zdarza nagła dostawa albo konieczność załadunku w sobotę czy niedzielę. Nie każdy operator podejmie się ich realizacji. Warto o tym pamiętać — mówi Krzysztof Trześniewski.
Dla przedsiębiorstwa poszukującego operatora istotne jest jeszcze, czy dany spedytor posiada wyżej wymienioną usługę w innych krajach.
Ale czy poszukiwanie megasieci — medium rozwiązującego wszelkie problemy logistyczne — ma sens? Jeszcze kilka lat temu zdawało się, że globalni klienci z rynku motoryzacyjnego, elektronicznego czy FMCG w końcu znajdą takiego operatora, który spełni ich potrzeby.
— Wydaje się, że te poszukiwania ustały i klienci, nawet ci najwięksi, nauczyli się rozróżniać zalety i wady wielu operatorów. Zaznacza się regionalizacja sieci na poziomie kontynentów. A więc firma mająca dobrą sieć w Ameryce Północnej rzadko ma równie dobrą np. w Azji czy Europie — przyznaje Krzysztof Trześniewski.
Klienci mają więc więcej pracy przy doborze spedytora, ale za to mogą liczyć na lepsze efekty ze współpracy. Co zaś z tego mają usługodawcy — każdy znajduje grono swoich wiernych klientów, którym akurat jego serwis odpowiada. Pod warunkiem że nie będą sprzedawać... bylejakości.