W środę przekonaliśmy się, że rosną indeksy PMI dla sektora produkcyjnego w Europie i w USA. A ponieważ są to indeksy wyprzedzające, daje to podstawy do wzrostów cen akcji na giełdzie. Jednak trzeba pamiętać, że są to wzrosty z bardzo niskich poziomów (poniżej 40 pkt) co i tak oznacza recesję w sektorze. Po szczycie G20, który Bloomberg nazwał New World Order, optymizm jest jednak bardzo duży. Choć ma wciąż wątłe podstawy. Dziś poznamy dane z USA - stopa bezrobocia ma wzrosnąć z 8,1 do 8,5 proc., a gospodarka ma stracić 657 tys. miejsc pracy. Jeśli oczekiwania ekonomistów się potwierdzą, będą to najgorsze dane z rynku pracy od 25 lat.
SYTUACJA NA GPW
Była to jedna z najlepszych sesji ostatnich lat. Po
wzroście w USA i w Japonii już otwarcie było wysokie - WIG20 zyskiwał ok. 3
proc. Zwykle takie otwarcie skłania do realizacji zysków, ale nie tym razem. W
miarę upływu czasu podaż zanikała, a inwestorzy wciąż chcieli kupić więcej i
więcej akcji. Szczególne nadzieje wiązano ze szczytem G20, choć w zasadzie przed
nim więcej było niezgodności między krajami niż pola do kompromisu. A jednak
rynki dyskontowały sukces, którym ten szczyt się stał (przynajmniej w mediach).
Czy zwiększenie roli państw w gospodarce jest faktycznie dobre dla giełd, to już
sprawa dyskusyjna, ale wczoraj nie istotna. Obroty na całym rynku akcji sięgnęły
1,79 mld PLN, a więc były najwyższe od połowy lutego (domniemanej sesji
odwrotu). Podrożały akcje 249. spółek, potaniały 57. WIG pokonał swój szczyt z
końca marca, WIG20 ta sztuka jeszcze się nie udała.
GIEŁDY ZAGRANICZNE
Wczorajszy szczyt G20 przyniósł więcej pozytywnych
zmian niż oczekiwał Sarkozy i został określony przez Obamę jako punkt zwrotny w
walce z kryzysem. Łącznie przedstawiciele gospodarczych potęg zadeklarowali
wyłożenie ponad 1 mld USD, z czego większość trafi do MFW jak środki ostatniej
szansy dla państw będących na skraju bankructwa. W Azji ostatnia w tym tygodniu
sesja nie przebiegała już pod dyktando tak skrajnych emocji jak poprzednia -
NIKKEI zyskał 0,3 proc. Od 9 marca amerykańskie indeksy zyskały prawie 20 proc.,
akcje głównych banków podrożały jeszcze mocniej, a ok. 70 proc. walorów
wchodzących w skład S&P 500 notowanych jest obecnie powyżej średniej
kroczącej z 50 sesji, co dla inwestorów kierujących się analizą techniczną
oznacza średnioterminowy trend wzrostowy.
OBSERWUJ AKCJE
Bioton - konsolidacja kursu akcji Biotonu w okolicy
ceny 20-21 groszy trwała blisko trzy miesiące, ale cierpliwość posiadaczy tych
papierów wartościowych została w czwartek sowicie wynagrodzona. Tylko w ciągu
jednej sesji akcje podrożały o 22 proc., jednocześnie przełamana została linia
wyznaczająca długoterminowy trend spadkowy. Optymizm inwestorów jest tym
bardziej istotny, że wyższe obroty niż podczas czwartkowej sesji odnotowano
tylko raz w historii obecności spółki na GPW - w połowie stycznia gdy kurs
osiągnął minimum na poziomie 18 groszy za akcję. Pierwszy poziom docelowy
wyznaczony za pomocą rozwinięcia ciągu Fibonacciego znajduje się na wysokości 32
groszy, ale jeśli na szerokim rynku utrzyma się sprzyjający wzrostom klimat
można liczyć nawet na zdobycie 40 groszy za papier.
POINFORMOWALI PRZED SESJĄ
Zetkama - spółka przejęła w zarządzanie
zorganizowaną część przedsiębiorstwa od syndyka firmy Toora wraz z zapasami i
produkcją w toku (za dodatkowe 1,57 mln PLN). Ale przejęcie własności nastąpi po
wypełnieniu umowy przedwstępnej i zapłacie pełnej kwoty na rzecz
syndyka.
Pamapol - zastawił na rzecz banku BGŻ 100 proc. udziałów w spółce
zależnej Cenos. Chodzi o zabezpieczenie limitu kredytowego na dokonywanie
transakcji walutowymi instrumentami finansowymi. Wartość zastawianych udziałów w
księgach spółki to 13 mln PLN.
Intersport - przychody spółki w marcu wyniosły
12,58 mln PLN i były o 4 proc. wyższe niż przed rokiem. Narastająco wzrost
przychodów wynosi 32 proc.
PetrolInvest - spółka zwołała na 7 maja NWZA. Chce
dostać zgodę akcjonariuszy na zbycie części przedsiębiorstwa zajmującego się
obrotem gazem.
LPP - przychody grupy (bez Artmana) wyniosły w marcu 120 mln
PLN i były wyższe od tych z marca 2008 o 2 proc. Narastająco dynamika wzrostu
wynosi 15 proc. Razem z Artmanem przychody w marcu wyniosły 145 mln PLN.
PROGNOZA GIEŁDOWA
Amerykańskie indeksy zakończyły sesję wzrostem,
którego skalę mogliśmy podziwiać jeszcze w czasie działania naszej GPW.
Realizacja zysków w USA przejawiała się więc w zahamowaniu wzrostów. Nieco
bardziej klarownie rzecz wyglądała w Japonii, gdzie mimo wysokiego otwarcia,
ledwie udało się NIKKEI dotrwać ze skromną zwyżką do końca sesji. Możemy
spodziewać się, że GPW będzie przerabiała raczej japoński scenariusz. Raz, że
jesteśmy po niezwykle silnych wzrostach, a pokusa realizacji zysków będzie czymś
naturalnym. Dwa, że indeksy znalazły się w pobliżu szczytów z drugiej dekady
marca. Do ich przełamania potrzebny byłby silny impuls, którym raczej nie staną
się dane z amerykańskiego rynku pracy. Pozostaje więc liczyć na płytką korektę
spadkową, po której kontynuacja wzrostów będzie możliwa w przyszłym
tygodniu.
WALUTY
Po wczorajszej decyzji ECB o łagodniejszej niż oczekiwano
obniżce stóp procentowych kurs pary euro-dolar poszedł w górę do 1,35 USD.
Szeroka fala optymizmu na rynku walutowym widoczna była w dużym popycie na
waluty krajów kojarzonych z wyższym ryzykiem inwestycyjnym i dosięgnęła również
naszą walutę, w rezultacie czego złoty był w piątek rano najmocniejszy od dwóch
miesięcy. Euro kosztowało 4,40 PLN, frank 2,88 PLN, a za dolara płacono 3,28
PLN. W piątek najważniejsze będą dane z rynku pracy w USA, gdzie liczba
bezrobotnych stopniowo się powiększa i jest już najwyższa od 25 lat.
SUROWCE
Wśród kilku kluczowych postanowień wczorajszego spotkania
grupy G20 w Londynie trzeba wymienić zobowiązanie Międzynarodowego Funduszu
Walutowego do pomocy najuboższym państwom. Około 6 mld USD na ten cel pochodzić
ma ze sprzedaży złota na rynku surowców. Inwestorzy spodziewając się wyższej
podaży kruszcu sprzedawali kontrakty terminowe na złoto, które potaniało do ok.
900 USD za uncję. Z kolei cena ropy poruszała się w przeciwnym kierunku - w
piątek rano za baryłkę płacono 52 USD.
KOMENTARZ PRZYGOTOWALI
Łukasz Wróbel, Emil Szweda - Open
Finance