Open Finance: Klienci TFI wycofali kolejne 2 mld zł

Open Finance
09-05-2008, 10:35

Dzisiejszy ''Puls Biznesu'' powołując się na szacunki Analiz Online podaje, że w kwietniu klienci funduszy wypłacili z  nich o 1,96 mld PLN więcej niż wpłacili.

Największe straty (aktywów) ponoszą fundusze rynku pieniężnego, z których odpłynęło 700 mln PLN. Klienci tych funduszy porównują roczne stopy zwrotu (3-5 proc) z oprocentowaniem lokat oferowanych przez banki i właśnie do nich przenoszą swoje środki szukając i wyższych zysków i bezpieczeństwa. Warto tu pamiętać, że wyniki funduszy dotyczą ostatnich 12 miesięcy, a lokaty dają zysk w kolejnych miesiącach - nie powinno się więc w ten sposób porównywać ich wyników. Środki w kwietniu traciły też fundusze mieszane - 450 mln PLN, a fundusze akcji pozyskały 180 mln PLN.


SYTUACJA NA GPW
Ostatnie dwie sesje w Warszawie przywróciły nieco normalności na nasz rynek i przynajmniej instytucjonalni inwestorzy zaczęli chętniej wymieniać się akcjami, a obroty znacznie przekroczyły 1 mld PLN. Jest to z jednej strony rezultat zmagań indeksów z ważnymi poziomami z punktu analizy technicznej, z drugiej natomiast sezon publikacji wyników kwartalnych to dobry pretekst do gruntownej przebudowy składu portfeli. Wczoraj raporty finansowe pokazały już banki i większości przypadków okazały się one lepsze od oczekiwań analityków. Mimo to, właśnie sektor finansowy ciągnął indeksy w dół, ponieważ akcje banków drożały na wczśniejszych sesjach. Wczoraj inwestorzy już tylko realizowali zyski. Zagranica nie była już naszym sprzymierzeńcem - podobnie jak na GPW na giełdach w Europie przez cały dzień utrzymywały się spadki.


GIEŁDY ZAGRANICZNE
Inwestorzy z Wall Street nie przestraszyli się rekordowych cen ropy i na wczorajszej sesji udało się odrobić część strat ze środy. Przy niskich obrotach, S&P i Dow Jones zyskały wczoraj 0,4 proc. Do zakupów akcji zachęciły pozytywne informacje ze spółek oraz niezłe dane makro. Wal-Mart pochwalił się wyższymi przychodami ze sprzedaży, podobnie jak koncern medialny News Corp., natomiast liczba nowych bezrobotnych była niższa od oczekiwań. Rosły również ceny akcji spółek surowcowych, które korzystają na wysokich cenach ropy i miedzi. Z technicznego punktu widzenia, taka spokojna sesja może być przystankiem przed kolejnymi spadkami.
Indeksy azjatyckie spadły najsilniej od trzech tygodni po obniżeniu prognoz przez koncerny Toyota Motor i Olympus. Nikkei tracił 2,1 proc.(na drożejącym jenie), Kospi 1,3 proc., a Hang Seng 1,6 proc.

 PROGNOZA GIEŁDOWA
WIG20 przed piątkowym otwarciem notowań znajduje się tuż ponad psychologiczną barierą 3000 pkt i jeżeli bardzo sugerowalibyśmy się działaniami amerykańskich inwestorów moglibyśmy przewidywać wzrosty na ostatniej w tym tygodniu sesji. W nocy w Azji inwestorzy pozbywali się akcji po obniżce prognoz przez Toyotę i Olympusa oraz kolejnych rekordach bitych przez kontrakty terminowe na ropę i to najprawdopodobniej będzie mieć większe znaczenie dla naszej części globu. Wcześniej w tym tygodniu oczekiwaliśmy nieudanej próby testowania przez WIG20 poziomu 3 tys. pkt i chociaż byliśmy już 50 pkt powyżej tego poziomu, całokształt nastrojów na rynkach finansowych nie jest na tyle optymistyczny by tę prognozę odwoływać. Jeżeli kurs akcji KGHM zareaguje na dzisiejszą publikację wyników tak, jak wczoraj banki, na co szansa jest spora, bo wcześniej zachowywał się podobnie, piątkowe notowania możemy zakończyć spadkową sesją, lecz w odniesieniu do tygodniowego WIG20 jest obecnie na sporym plusie (+2,8 proc.) i nie wydaje się by w ciągu jednych notowań wrócił poniżej 2940 pkt.


WALUTY
Po odbiciu dolara z początku tygodnia nie widać już śladu na parze USD/JPY - amerykańska waluta traciła w nocy na azjatyckim rynku wobec jena blisko 1 proc. i kosztowała ok. 103,4 JPY. Przed piątkowymi wynikami finansowymi Citibanku możemy spodziewać się nerwowych ruchów, nieoficjanle źródła donoszą, że prognoza zysku zostanie kolejny raz obniżona, a aktywa banku przeznaczone do sprzedaży wzrosną nawet do 400 mld, dlatego kolejne uderzenie fali wyprzedaży dolara nie powinno dziwić. Czwartkowy komunikat J.C. Trichet'a na temat dalszej walki ECB z inflacją umocnił euro, a w piątek rano kurs eurodolara kontynuował zwyżkę i znalazł się w okolicach 1,544. Złoty w dalszym ciągu zyskiwał wobec euro, które kosztowało 3,407. Za dolara płaciliśmy rano 2,213 PLN, tj. o 0,3 proc. mniej niż dzień wcześniej, natomiast nieznacznie podrożał frank szwajcarski, który powrócił powyżej poziomu 2,10 PLN.


SUROWCE
Na rynku ropy nie widać chęci inwestorów do realizacji zysków z silnych wzrostów i jej cena utrzymuje się na rekordowych poziomach. To wynik zbliżającego się sezonu wakacyjnego, w którym Amerykanie podróżują najwięcej w całym roku, co przekłada się na wysoką konsumpcję benzyny. Ubiegły rok był pod tym względem rekordowy i nie zapowiada się, żeby w tym popyt na ropę miał być dużo niższy. Dlatego, cena londyńskiej baryłki brent pozostaje blisko rekordowych 122,90 PLN, a nowojorska crude w okolicach 123,70 USD.
Tak silnej presji na wzrost cen nie widać na rynku miedzi. Jej cena opuściła rekordowe poziomy na początku tygodnia i dalej porusza się na południe. Wczoraj, na londyńskim LME potaniała o 2 proc. do poziomu 8.320 USD za tonę. Zgoła odmienne nastroje są wynikiem obaw inwestorów, że wysoka cena miedzi zniechęci chińskich konsumentów do zakupów.
Przy niewielkich ruchach euro/dolara, cena złota zmienia się nieznacznie. Jego uncją handlowano dziś rano po 882 USD.


KOMENTARZ PRZYGOTOWALI
OPEN FINANCE: Łukasz Mickiewicz - giełdy zagraniczne, obserwuj akcje, poinformowali przed sesją, surowce; Łukasz Wróbel - sytuacja na GPW, prognoza giełdowa, waluty; Emil Szweda - wydarzenie dnia

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Open Finance

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Open Finance: Klienci TFI wycofali kolejne 2 mld zł