Open Finance: Kolejny wiceprezes NBP złożył dymisję

Open Finance
24-01-2008, 20:00

Minęły trzy tygodnie od kiedy Krzysztof Rybiński zrezygnował z fotela wiceprezesa Narodowego Banku Polskiego nie podając przyczyn. Dziś na podobny krok zdecydował się Jerzy Pruski.

Jerzy Pruski okazał się bardziej rozmowny. "Moja decyzja (...) wynika z braku możliwości sprawowania (...) urzędu w sposób efektywny". Największy problem stanowią dla byłego już wiceprezesa zmiany organizacyjne w NBP, które pociągnęły zmiany kadrowe - na przestrzeni ostatniego roku, a więc od czasu kiedy prezesem banku centralnego został Sławomir Skrzypek. Wygląda więc na to, że kadrowo NBP jest coraz mocniej osłabiony, co może mieć swoje przełożenie na postrzeganie samego banku przez inwestorów. Z innych wydarzeń dnia warto dostrzec dane GUS o wzroście sprzedaży detalicznej o 12,4 proc. zamiast oczekiwanych 20,8 proc.

SYTUACJA NA GPW

Dziś pod zwykle szeroko rozumianym pojęciem zmienności, ukryły się dobre nastroje i silne zwyżki - przeszło stupunktowe. WIG20 zyskał 3,7 proc., RSI wygenerował pierwszy od sierpnia w miarę wiarygodny sygnał kupna. Obroty na całym rynku wyniosły 2,65 mld PLN, a więc potwierdziły apetyt inwestorów na akcje. Ta zwyżka nie byłaby możliwa gdyby nie poprawa nastrojów na świecie, a być może także, gdyby nie wczorajsze umówione transakcje na fixingu, które zdjęły spory ciężar podaży z rynku i TFI przestały w końcu zalewać rynek akcjami. Pytanie jak długo im się to uda pozostaje bez odpowiedzi. Niebawem zobaczymy pewnie realizację zysków (od wtorkowego dołka WIG20 zyskał już 300 punktów - ponad 10 proc.) i po jej sile poznamy siłę całego rynku. Oporem dla wzrostów jest strefa 3000-3045 punktów (luka bessy z ostatniej środy).
Podrożały akcje 294. spółek, potaniały 23.

GIEŁDY W EUROPIE

Giełdy europejskie silnie zyskują pomimo fatalnych informacji o 5 mld EUR straty francuskiego banku Societe Generale. Co ciekawe, jej wynikiem nie były zaangażowanie w ryzykowne kredyty subprime, ale nieautoryzowane transakcje jednego z traderów. W rezultacie bank zapowiedział emisję akcji w celu pozyskania dodatkowego kapitału, a jego akcje spadły dzisiaj o ponad 5 proc. Rynki podążały dzisiaj jednak w zupełnie przeciwnym kierunku - niemiecki DAX zyskał 5,6 proc., francuski CAC40 4,8 proc., a brytyjski FTSE 4,0 proc. w wyniku poprawy nastrojów za oceanem. Końcówka wczorajszej sesji na Wall Street była bardzo udana, co wraz z lekko dodatnim otwarciem daje nadzieje inwestorom, że spadki mamy już za sobą, przynajmniej na razie. Wprawdzie dane z rynku nieruchomości negatywnie zaskoczyły inwestorów, jednak rynek jest już na tyle wyprzedany, że potrzebuje odreagować.

WALUTY

Euro podrożało dziś do 1,471 USD, a więc o 0,6 proc. Z porannego spokoju niewiele zostało, inwestorzy na serio zaczynają rozważać grę carry trade przeciwko dolarowi - wykorzystując różnice w stopach procentowych w Europie i w Stanach. Być może proces ten będzie jeszcze mocniej widoczny, jeśli Fed zdecyduje się na kolejne obniżki stóp w Stanach. Na razie ruchy tej pary są zbyt chaotyczne, by jednoznacznie je interpretować.
Jen nie zmienił wartości do dolara, ale stracił pół centa do euro.
Dla złotego to dobra wiadomość - kurs dolara spadł do 2,457, euro spadło do 3,615 PLN, frank zatrzymał się na 2,26 PLN. Umocnienie złotego pozostaje bez związku z czynnikami krajowymi, a w całości podporządkowane jest przebiegowi notowań na świecie. I pozostaje się do tego przyzwyczaić.

SUROWCE

Ropa pozostaje w trendzie spadkowym pomimo znacznej poprawy nastrojów na rynkach akcji. Londyńska baryłka brent potaniała o 0,2 proc. w wyniku wzrostu zapasów paliw w Stanach, co pokazał dzisiejszy raport. Rynek jednak spodziewał się takiego wskazania, stąd reakcja nie była silna, niemniej potwierdza to obawy o spowolnienie, skoro zapasy rosną pomimo spadających cen i szczytu sezonu zimowego.
Zupełnie inaczej przebiegał dzień w przypadku notowań miedzi i złota. Pierwszy z metali silnie zwyżkował (towarzysząc rynkom akcji) po publikacji dynamiki PKB w czwartym kwartale w Chinach, która wyniosła 11,2 proc. To bardzo dużo, a biorąc pod uwagę, że Państwo Środka jest jednym z dwóch największych konsumentów miedzi (obok USA) inwestorzy zareagowali bardzo optymistycznie. Cena tony miedzi na londyńskim LME podskoczyła o 3,2 proc. do 7.090 USD.
Drożało również złoto. Jego uncja znów jest powyżej poziomu 900 USD, po wzroście o blisko 2 proc. do 906 USD, co można przypisać taniejącemu dolarowi.


KOMENTARZ PRZYGOTOWALI
OPEN FINANCE: Łukasz Mickiewicz - giełdy w Europie, surowce;
Emil Szweda - wydarzenie dnia, sytuacja na GPW, waluty

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Open Finance

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Open Finance: Kolejny wiceprezes NBP złożył dymisję