Operatorzy zarobią na transmisji danych
Rynek musi docenić znaczenie sieci szkieletowych
Dla operatorów telekomunikacyjnych nowym strategicznym celem jest rozwój szkieletowych sieci transmisji danych. W przyszłości ta infrastruktura ma im zapewnić gigantyczne dochody i to przy wysokiej stopie zwrotu z inwestycji. Już w 2005 r. rodzimi gracze mają na transmisji danych zarobić ponad 7 mld zł.
Dlatego kilka firm w Polsce buduje taką infrastrukturę, a kilka innych pracuje nad jej modernizacją. Żadna nie chce jednak na razie mówić o spodziewanych zyskach.
Szkieletowe sieci transmisyjne, które zapewniają największą szybkość przesyłania danych, odgrywają coraz większą rolę w strategii firm telekomunikacyjnych. Tak jest na największych rynkach światowych, a Polska nie jest wyjątkiem. Analitycy przewidują, że w Europie Zachodniej boom na dzierżawę włókien światłowodowych nastąpi za dwa lata, a udział dochodów uzyskiwanych przez operatorów z transmisji danych w łącznych obrotach wzrośnie, być może nawet do 40-50 proc., i to mimo przewidywanego spadku cen za takie usługi.
O tym, że polski rynek zmierza w tym samym kierunku, świadczy chociażby nowa strategia TP SA.
— Chcemy doprowadzić do stanu, w którym klasyczna telefonia będzie stanowiła 30 proc. wartości całej grupy, telefonia komórkowa — również 30 proc., zaś Internet i transmisja danych — 40 proc. Osiągnięcie tego celu powinno potrwać około trzech lat i będzie również zależeć od poziomu rozwoju technologii i sytuacji na rynkach — wyjaśnia Paweł Rzepka, prezes TP SA.
Podobnie jest w przypadku Netii, która uruchomiła własną sieć szkieletową i bardzo liczy na podreperowanie budżetu wysokimi przychodami z usług transmisji danych. Takie same plany ma Energis Polska, Tel-Energo i Szeptel.
Szybki start
Rozwój sektora internetowego powoduje, że operatorzy sieci mimo dużych nakładów finansowych (sięgających kilkuset milionów złotych) przeznaczanych na budowę infrastruktury liczą na szybki zwrot z tych inwestycji. Optymiści szacują, że wydatki na sieć mogą się zwrócić nawet w ciągu 2-3 lat. Jednak, z uwagi na skalę kosztów, nie wydaje się to możliwe. Dodatkowo operatorzy sieci światłowodowych niewiele potrafią jeszcze powiedzieć o przyszłym portfelu zamówień na usługi transmisji danych.
Nie oszczędzają jednak na inwestycjach. Energis Polska na pierwszy etap budowy sieci o docelowej długości 5,3 tys. km wydał około 400 mln zł. Sporą część tej kwoty (około 190 mln zł) stanowi opłata za dzierżawę kabla od PKP. Wielu operatorów woli jednak tworzyć własną sieć od podstaw.
— Budujemy naszą strukturę od zera, a koszt tej inwestycji wyniesie około 300 mln zł. Dzierżawa nie jest najlepszym rozwiązaniem, ponieważ może się okazać zbyt droga. Dodatkowo, jako właściciel, możemy sami wydzierżawić innemu operatorowi część sieci, co jak widać jest opłacalne — twierdzi Michał Skolimowski, prezes Szeptela.
Z podobnego założenia wyszła Netia, która posiada ponad 2,2 tys. km gotowej sieci, a docelowo — na koniec 2001 r. — ma mieć ponad 3,5 tys km. Wprawdzie spółka nie ujawnia dokładnych wydatków na budowę szkieletu, ale nieoficjalne szacunki mówią o ponad 400 mln zł. Z kolei Tel-Energo zapowiada, że na modernizację i rozbudowę własnej sieci wyda około 300 mln USD.
— Bardzo ciężko określić precyzyjnie koszt takiej inwestycji w dłuższej perspektywie, a to chociażby dlatego, że ceny sprzętu telekomunikacyjnego szybko się zmieniają — tłumaczy Piotr Ogiński, prezes Tel-Energo.
Operatorzy tych sieci obawiają się, że rozwój branży opóźni się, głównie z powodu braku specjalistycznego sprzętu. Euzebiusz Sowa, dyrektor ds. usług i marketingu CST Polpak, wykonawcy sieci TP SA, zwraca uwagę na jeszcze jeden problem, z którym operator musi sobie poradzić — dotarcie do klienta.
— Nie wszędzie dociera światłowód, dlatego, żeby zwiększyć nasz zasięg, staramy się łączyć nowoczesną infrastrukturę z istniejącymi sieciami, bazującymi na łączach miedzianych — dodaje Euzebiusz Sowa.
Wielu specjalistów z tej branży uważa Polskę za kraj tranzytowy w przesyłaniu informacji w różnych kierunkach naszego kontynentu. Inter Net Polska, spółka z grupy Elektrim, planowała stworzyć sieć łączącą Polskę z Niemcami. Niestety przedsięwzięcie nie doszło do skutku z uwagi na niejasności prawne dotyczące linii biegnącej wzdłuż rurociągu jamalskiego. Obecnie firma buduje sieć ogólnopolską. Na razie nie ujawnia jednak ani jej długości, ani kosztów związanych z jej budową.
Szkielet to początek
Tworzenie infrastruktury sieciowej jest znacznie łatwiejsze dla działających już operatorów, takich jak TP SA, która na rozwój sieci wyda dużo mniej niż inni operatorzy, około 200 mln zł.
— Mamy praktycznie gotowy szkielet o długości 11 tys. km. Teraz najważniejsza jest dystrybucja i upowszechnienie dostępu do sieci. Na przykład operatorzy telefonii komórkowej chcą dzięki naszemu szkieletowi połączyć swoje bazy i potem będą budowali własną infrastrukturę przesyłania danych — twierdzi Euzebiusz Sowa.
Zdaniem ekspertów, szkielet najbardziej potrzebny jest operatorom telekomunikacyjnym, którzy dzięki niemu mogą świadczyć tańsze i lepsze usługi dostępu do sieci.
Zdaniem Michała Skolimowskiego, zarówno operatorzy telefonii komórkowej jak i stacjonarnej muszą właśnie światłowodami połączyć swoje stacje bazowe. Podobnie jest w przypadku operatorów telewizji kablowych, którzy chcą wprowadzić szerokopasmowe usługi multimedialne, oraz dużych firm, które muszą połączyć swoje placówki w różnych regionach kraju.
Stawiają na biznes
Firmy tworzące szkieletowe sieci transmisji danych liczą głównie na klientów korporacyjnych.
— Klienci indywidualni nie potrzebują takiego przepływu informacji jak odbiorcy korporacyjny — twierdzi Robert Terentiew, rzecznik Tel-Energo.
Klienci instytucjonalni mają poza tym tę przewagę, że mniejszą wagę przywiązują do kosztów dostępu. Najważniejszym kryterium jest dla nich jakość i szybkość transmisji. Jest jednak pewien warunek: chcą płacić za rozmiar przesyłanych danych, a nie za samo podłączenie do sieci. Zdaniem przedstawicieli branży, popyt na usługi związane z transmisją danych powoli rośnie i będzie coraz większy. Niestety sami operatorzy nie są w stanie powiedzieć, jakie zyski może przynieść sprzedaż przepustowości transmisyjnych. Analitycy branży szacują, że wartość usług związanych z transmisją danych może w ciągu pięciu lat osiągnąć poziom 7,3 mld zł.
Krzysztof Kluska
[email protected] tel. (22) 611-62-67
Tomasz Siemieniec
[email protected] tel. (22) 611-62-56