(Depesza uzupełniona o dalsze cytaty i tło)
WARSZAWA (Reuters) - Prezes Narodowego Banku Polskiego (NBP) Leszek Balcerowicz z zadowoleniem przyjął projekt budżetu państwa na 2002 rok jednak oświadczył, że z punktu widzenia polityki pieniężnej nie jest on niczym nowym.
"Dobrze, że przyjęto ostrożne założenia odnośnie tempa wzrostu i inflacji w przyszłym roku" - powiedział w wywiadze dla Radia Zet Balcerowicz. Dodał jednak, że NBP musi być ostrożny z obniżkami stóp.
"Musimy być bardzo ostrożni w naszej polityce pieniężnej, by inflacja ustabilizowała się na obecnym niskim poziomie, a później spadała" - powiedział Balcerowicz.
Inflacja liczona rok do roku spadła w październiku do 4,0 procent z 8,5 procent w całym zeszłym roku. Część analityków obawia się jednak, że w pierwszej połowie 2002 może ona przyspieszyć.
Rząd zakłada na przyszły rok wzrost gospodarczy na poziomie jednego procenta wobec tegorocznych 1,2 procent i 4,0 procent w 2000. Inflacja średnioroczna wynieść ma w 2002 roku 4,5 procent wobec 5,5 procent w 2001.
"Budżet zakłada właściwe cele co do inflacji, niższe wydatki, z tym, że część ograniczeń wydatków jest pozorna, bo przesunięta gdzie indziej. Nie doczytaliśmy, czy zaległości wobec OFE zostaną spłacone, czy nie" - powiedział Balcerowicz zastrzegając, że nie zna jeszcze dokładnie projektu.
To, że budżet został przyjęty z takimi makroproporcjami jak zapowiadano nie jest jednak dla Balcerowicza przełomem, który sam w sobie będzie stanowił o kolejnej obniżce stóp.
"W interesie Polski leży by polityka budżetowa była zdyscyplinowana i by dzięki temu można było łagodzić politykę monetarną (...) Ten budżet jest potwierdzeniem tego, co powiedziano wcześniej. On nie stanowi nowej informacji" - powiedział Balcerowicz.
"(Decydując o poziomie stóp) będziemy patrzeć nie tylko na budżet, ale też na tendencje w gospodarce, wskaźniki monetarne, jak kształtują się kredyt i oszczędności. Będziemy patrzyć jak będzie się kształtować inflacja" - powiedział Balcerowicz.
We wtorek rząd przyjął budżet na 2002 rok zakładający ograniczenie deficytu do 40 miliardów złotych i wydatków na poziomie niecałych 184 miliardów złotych. Premier wezwał jednocześnie Radę Polityki Pieniężnej do obniżki stóp o minimum trzy procent w ciągu trzech miesięcy.
"Częścią kultury politycznej wielu krajów jest to, że nie mówi się o liczbach, bo to narusza pewne zasady. Lepiej byłoby gdyby takich wypowiedzi nie było. My podejmujemy decyzje w najlepszej wierze (analizując sytuację)" - powiedział Balcerowicz.
RPP obniżyła w tym roku stopy pięciokrotnie - w sumie o 600 punktów bazowych. Obecnie główna stopa rynkowa wynosi 13 procent.
((Marcin Gocłowski, Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 97 00, fax +48 22 653 97 80, [email protected]))