(Depesza uzupełniona o wypowiedź prezesa, szczegóły prognozy, tło, opinie analityków)
SINDELFINGEN, Niemcy (Reuters) - Niemiecko-amerykański koncern motoryzacyjny DaimlerChrysler podał w czwartek, że postępująca restrukturyzacja amerykańskiej części koncernu - Chryslera - powinna pomóc grupie zwiększyć w tym roku zyski.
Spółka zastrzegła jednak, że stanie się tak pod warunkiem, że na jej głównych rynkach sytuacja gospodarcza ustabilizuje się.
"DaimlerChrysler planuje w tym roku zwiększenie zysków w porównaniu z rokiem 2002. Jednak warunkiem wstępnym takiego wzrostu jest stabilna sytuacja gospodarcza na głównych rynkach" - podała firma w komunikacie.
"To oświadczenie nie powinno dziwić, biorąc pod uwagę jakie ryzyko niesie za sobą obecnie przedstawianie prognoz" - powiedział Georg Stuerzer, analityk z banku HVB.
"To i tak więcej, niż oczekiwali inwestorzy" - dodał.
W środę inny niemiecki koncern samochodowy - Volkswagen - poinformował o 10-procentowym spadku zysków w 2002 roku i nie przedstawił prognozy na ten rok.
DaimlerChrysler, piąty pod względem wielkości producent samochodów na świecie, który oprócz aut osobowych produkuje także ciężarówki i autobusy, chce w tym roku osiągnąć przychody na poziomie 151 miliardów euro, czyli zwiększyć je o jeden procent w porównaniu z rokiem ubiegłym.
W 2005 roku przychody mają wzrosnąć do 163 miliardów, a motorem rozwoju ma być rynek azjatycki.
Na początku miesiąca spółka podała, że zysk operacyjny na poziomie grupy wyniósł w czwartym kwartale 1,173 miliarda euro, a w całym 2002 roku 5,8 miliarda euro.
"Biorąc pod uwagę sytuację ekonomiczną jesteśmy zadowoleni z wyników w 2002 roku" - powiedział prezes grupy, Juergen Schrempp.
MERCEDES ZWALNIA
Słabe warunki makroekonomiczne i kiepskie nastroje konsumentów sprawiają, że spada popyt na samochody na dwóch kluczowych rynkach - w Ameryce i Europie Zachodniej. Na zyskach i przychodach producentów odbija się też presja cenowa.
Chrysler odnotował w czwartym kwartale minionego roku 77 milionów zysku operacyjnego, co oznacza zwolnienie tempa w porównaniu z pierwszymi dziewięcioma miesiącami roku.
Amerykańska część koncernu z nawiązką zrealizowała plan, zakładający wyjście na zero w 2002 roku i podtrzymuje swoja prognozę osiągnięcia w tym roku dwóch miliardów euro zysku operacyjnego.
Niektórych analityków rozczarowały natomiast wyniki Mercedesa w czwartym kwartale, oraz oświadczenie spółki, że przychody i sprzedaż jednostkowa tego producenta luksusowych samochodów będą w tym roku takie same jak w poprzednim.
W ostatnich latach to właśnie Mercedes był głównym generatorem zysków dla grupy i skuteczniej niż producenci aut dla masowego odbiorcy opierał się skutkom spowolnienia gospodarczego.
"Można się było spodziewać nieco lepszego wyniku w czwartym kwartale, tym bardziej że na rynek wszedł nowy Mercedes klasy E" - powiedział Lars Ziehn, analityk Deutsche Banku.
Od początku roku akcje DaimlerChryslera straciły około 11 procent, czyli tyle samo ile cały sektor. Od 1998 roku, kiedy to Daimler-Benz połączył się z Chryslerem, akcje straciły dwie trzecie swojej wartości.
((Tłumaczył: Tomasz Krzyżanowski; Redagowała: Barbara Woźniak; Reuters Messaging: [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, [email protected]))