OPIS1-MinFin chce wrócić do finansowania dłuższymi papierami (Depesza uzupełniona o wypowiedzi na temat płynności budżetu i przychodów
prywatyzacyjnych oraz tło) WARSZAWA (Reuters) - Ministerstwo Finansów zamierza powrócić do strategii finansowania
budżetu państwa emisjami papierów dłużnych o dłuższych niż do tej pory terminach
zapadalności, poinformował we wtorek wiceminister finansów, Ryszard Michalski. Obecnie ministerstwo oferuje głównie bony skarbowe i obligacje dwuletnie, podczas gdy
długoterminowa strategia zarządzania długiem zakłada przede wszystkim emisje o dłuższych
terminach. "Nie mamy zamiaru odejścia od strategii zarządzania długiem, ponieważ przynosi ona
dobre rezultaty. Struktura instrumentów jest na tyle korzystna, że pozwala nam na
obniżenie kosztów obsługi długu" - powiedział podczas posiedzenia sejmowej komisji
finansów publicznych Michalski. "Naszym zamiarem jest sprzedaż dłuższych obligacji skarbowych, gdy tylko poprawi się
popyt, który już zaczynamy obserwować. Stopniowo będziemy odbudowywali rynek dłuższych
obligacji. Mam nadzieję, że jutrzejsza sprzedaż naszych dwulatek będzie symptomem tych
pozytywnych objawów na rynku" - stwierdził wiceminister. W środę na pierwszej w 2004 roku aukcji obligacji ministerstwo zaoferuje dwuletnie
papiery o wartości 2,7 miliarda złotych. Część finansowania budżetu państwa to także przychody z prywatyzacji. "W roku 2003 przychody z prywatyzacji nie przekroczą 4,5 miliarda złotych. Mam
nadzieję, że w tym roku łatwiej będzie osiągnąć zaplanowane w budżecie 8,8 miliarda
złotych tak z resztówek, jak i planowanych wielkich prywatyzacji" - powiedział Michalski. Wiceminister finansów, Halina Wasilewska-Trenkner, również obecna na posiedzeniu
sejmowej komisji, dodała, że pierwszy kwartał 2004 roku będzie dla budżetu bardzo trudny,
ale sytuacja pozostanie pod kontrolą. "W pierwszym kwartale nie ma groźby niewypłacalności budżetu, chociaż będzie to bardzo
trudny kwartał" - powiedziała Wasilewska-Trenkner. Ministerstwo przewiduje, że w tym roku złoty nie będzie już tracił na wartości. Od
końca 2002 roku nasza waluta straciła wobec euro około 14 procent, ale zyskała na
wartości w stosunku do dolara nieco ponad cztery procent. "W tym roku zakładamy stabilizację, a nawet pewne umocnienie złotego" - powiedział
Michalski. Rynek obligacji nie zareagował na dzisiejsze wypowiedzi Michalskiego. O godzinie 13.54
rentowność obligacji pięcioletnich (DS0509) wynosiła 6,65 procent, nieco powyżej
porannych poziomów, zaś papierów dwuletnich (OK0406) 6,25, nieco niżej niż rano. Złoty również nie zareagował na wypowiedzi wiceministra. O godzinie 13.58 euro
wyceniano na 4,6906 złotego, a dolara na 3,6763 złotego - nieco poniżej porannych
poziomów. ((Autor: Paweł Sobczak; Redagował: Marcin Gocłowski; [email protected];
Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))