Oracle stanął

Kamil Kosiński
opublikowano: 2004-01-21 00:00

Już drugi rok z rzędu przychody polskiego oddziału Oracle właściwie nie ulegają zmianom.

Oracle Polska osiągnął w 2003 roku 272,7 mln zł obrotów. To wzrost o 1 proc. Przychody z licencji wzrosły o 3 proc., a ich udział w całości obrotów osiągnął 88 proc. W 2002 roku było to 85 proc.

— Tak mały wzrost obrotów ogólnych nie jest wynikiem niepowodzeń rynkowych, a realizacji strategii zmierzającej do pozycjonowania Oracle jako typowego domu software’owego. Świadomie rezygnujemy z usług, pozwalając na nich zarabiać naszym partnerom — podkreśla Paweł Piwowar, prezes Oracle Polska.

Podkreśla, że Oracle Polska ma obecnie najwyższą w całej korporacji wydajność mierzoną wielkością sprzedaży na jednego zatrudnionego.

Do najważniejszych osiągnięć kierowanej przez siebie firmy zalicza utrzymanie się w segmencie aplikacji biznesowych na poziomie zbliżonym do SAP.

— W skali świata SAP jest od nas w tym segmencie mniej więcej dwa razy większy. W Polsce nasze pozycje na rynku są zbliżone, a w 2003 roku zapadły pewne rozstrzygnięcia w PZU i TP SA, których wyniki będziemy fakturować dopiero w roku 2004 — mówi Paweł Piwowar.

Z pewnością dobrze się wiedzie Oracle na rynku baz danych. Produkty korporacji zostały wybrane m.in. do tworzenia Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców i Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. Na patformę Oracle przeniesiono też główny system do obsługi bieżącej PKO BP.

— Nasz udział w rynku baz danych sięga 56 proc. Nie ma już kwartału, w którym przynajmniej 25 proc. naszych przychodów nie pochodziłoby ze sprzedaży tych narzędzi. W niektórych kwartałach obroty z tego tytułu przekraczały nawet 50 proc. — zapewnia Paweł Piwowar.