Orbisowi jest lżej po sprzedaży nierentownego biura podróży. Ale rynek nie daje powodów do optymizmu.
Notowania Orbisu nie zareagowały wyraźną zmianą na raport z wynikami finansowymi. Inwestorów mogła zastanowić sposób ich prezentacji. Widać bowiem efekt transakcji sprzedaży biura podróży Orbis Travel (formalna nazwa spółki to PBP Orbis). Kupił je niedawno Enterprise Investors, a zgodę na transakcję wyraził już UOKiK.
W raporcie hotelarska grupa wydzieliła więc działalność zaniechaną, czyli wyniki Orbis Travel. Efekt? Niższe przychody i spadek kosztów ogólnych. W 2009 r. strata Orbis Travel wyniosła aż 33 mln zł, wobec 3,5 mln zł przed rokiem.
— Pokazuje to, jak bardzo ciążył na wynikach grupy nierentowny biznes turystyczny. Po sprzedaży PBP Orbis odchudzona grupa ma szanse pokazywać znacznie lepsze wyniki w przyszłości — komentuje Michał Sztabler, analityk DM PKO BP.
Łącznie zeszłoroczne przychody grupy spadły o 9 proc., do 849 mln zł, a zysk operacyjny zmniejszył się o około 4 proc., do 66 mln zł. Największy spadek widać na poziomie netto: zysk stopniał o 19 proc., do 26,8 mln zł. A gdyby uwzględnić jeszcze Orbis Travel, to cała grupa Orbisu zakończyłaby rok z czystą stratą w wysokości 5,3 mln zł.
Spółka wini otoczenie makroekonomiczne, a jej optymizm jest umiarkowany.
— Rynek hotelowy w Polsce skurczył się w ostatnim roku. Przyjechało zdecydowanie mniej turystów, mocno ograniczył swą aktywność również sektor konferencji i imprez organizowanych w hotelach. Nie spodziewamy się ożywienia na rynku hotelowym wcześniej niż w trzecim kwartale 2010 r. — uważa Jean-Philippe Savoye, prezes Orbisu.