Orlen będzie na niewielkim plusie

PJ
opublikowano: 2010-08-09 15:57

Sytuacja makro sprzyjała płockiemu gigantowi. Rośnie detal, trochę gorzej jest z petrochemią.

Kolejny kwartał z rzędu grupa Orlen powinna zakończyć na plusie — wynika z opublikowanych wczoraj szacunków finansowych i operacyjnych z II kwartału 2010 r. Pomogły warunki makroekonomiczne. Poprawiły się bowiem marże rafineryjne oraz dyferencjał [czyli różnica w cenie między "zachodnią" ropą Brent a rosyjską Ural, przerabianą przez Orlen — red]. Dzięki temu wzrosła rentowność przerobu ropy naftowej.

— Będzie to miało pozytywny wpływ na wynik segmentu rafineryjnego. Jego wyniki będą jednymi z lepszych od 2008 r. — mówi Monika Kalwasińska, analityk DM PKO BP.

Niezłe (podobnie jak rok temu) powinny być także wyniki segmentu detalicznego. Sprzedaż wzrosła o 5 proc. A to zasługa głównie rynku polskiego i niemieckiego (w Czechach i na Litwie powodów do radości nie było). Kwaśne miny szefów ds. finansowych mógł natomiast wywołać spadek marż paliwowych.

Lepsze marże uzyskuje za to petrochemia. W tym segmencie Orlen jednak zanotował spadek sprzedaży. To konsekwencja przestoju remontowego w Płocku oraz awarii w Anwilu. Drugi kwartał dla grupy Orlenu to także m.in. ujemne saldo na działalności finansowej. Skąd taki wypadek przy pracy?

— To efekt ujemnych, niezrealizowanych różnic kursowych netto z tytułu przeszacowania kredytów walutowych oraz od pozostałych pozycji handlowych — wylicza analityk DM PKO.

Analitycy generalnie zgadzają się jednak, że grupa Orlenu w II kwartale będzie na plusie.

— Na niewielkim plusie — podkreśla Monika Kalwasińska.

Inni też raczej chwalą grupę.

— Orlen pokazał dobre dane, a to zasługa sprzedaży, marż i kursów walut. Relatywnie niezła była nawet rafineria w Możejkach, dobrze prezentuje się przerób ropy i petrochemia w czeskim Unipetrolu — podsumowuje Radim Kramule, analityk Erste Group.

Kurs Orlenu wczoraj zniżkował na wzrostowej sesji. Za jedną akcję na zamknięciu płacono 39,55 zł po 0,13-procentowym spadku.