Orzeł Biały miał twarde lądowanie

Agnieszka Jabłońska
opublikowano: 11-03-2011, 00:00

Mimo dobrych wyników za 2010 r. inwestorów rozczarował spadek rentowności w czwartym kwartale.

Mimo dobrych wyników za 2010 r. inwestorów rozczarował spadek rentowności w czwartym kwartale.

Orzeł Biały, spółka specjalizująca się w recyklingu zużytych akumulatorów ołowiowych, w 2010 r. wypracowała 332,2 mln zł przychodów (wobec 198 mln zł w 2009 r.), zysk operacyjny na poziomie 47,8 mln zł i zysk netto równy 38,5 mln zł (wobec 14,4 mln zł).

— W tym roku nie czuliśmy kryzysu. Wolumen przerobionego i sprzedanego ołowiu był rekordowy, większy o 23,4 proc. niż w 2009 r. Dzięki temu zwiększyliśmy udział w polskim rynku o kolejne dwa punkty procentowe — do 38 proc. — mówi Zbigniew Rybakiewicz, prezes spółki Orzeł Biały.

Inwestorów bardziej od rocznych wyników interesowały jednak dane za ostatni kwartał 2010 r., a te mimo przychodów większych o 44 proc. na poziomie zysku operacyjnego i wyniku netto były gorsze niż w 2009 r. o odpowiednio 29 proc. i 25 proc. Marża brutto ze sprzedaży obniżyła się o 7,2 pkt. proc. do 16,3 proc. Dlatego spółka zakończyła czwartkowe notowania na ponad 4,5-procentowym minusie.

— Na pierwszą reakcję rynku wpłynęły z pewnością bardzo rozbudzone oczekiwania po pierwszych trzech kwartałach, w których znacząco przekroczyliśmy wyniki z 2009 r. Czwarty kwartał jest jednak historycznie najmniej wrażliwy i wyniki z tego okresu są zwykle najbardziej jednolite. Jednocześnie ostatnie trzy miesiące 2009 r. były rekordowe, dlatego trudno było ten rezultat przebić — tłumaczy Zbigniew Rybakiewicz.

Na wyniku operacyjnym zaciążyły też rezerwy wysokości 2,8 mln zł zawiązane m.in. na pokrycie kosztów likwidacji majątku i skrócenie okresu amortyzacji innych składników, w wyniku czego wynik finansowy obniżył się o kolejny 1 mln zł.

— To działania niezbędne w związku z planowanymi inwestycjami. Gdyby nie one, wynik za czwarty kwartał byłby zbliżony do tego z 2009 r. lub lepszy — twierdzi Zbigniew Rybakiewicz.

Zaplanowane na lata 2011-13 inwestycje dotyczą budowy Ośrodka Badawczo-Rozwojowego. Spółka wczoraj ogłosiła przetargi dla dostawców i wykonawców inwestycji wycenianej na 63 mln zł. 14,4 mln zł tej kwoty pokryje wsparcie z Unii Europejskiej (spółka ma podpisać umowę z PARP 30 kwietnia, po otrzymaniu pozwolenia na budowę). Stara się także o dodatkowe preferencyjne dofinansowanie z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

— Jeśli otrzymamy pozytywną decyzję, poinformujemy o kwocie, którą udało się pozyskać — mówi Zbigniew Rybakiewicz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Jabłońska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy