Ostatnia prosta przed posiedzeniem Fedu

  • Przemysław Kwiecień
11-12-2015, 16:09

Okres bożonarodzeniowy to na rynkach zwykle czas wszelkiego rodzaju podsumowań oraz prognoz na rok następny. W tym roku jednak niewielu analityków zabierze się za nie na poważnie przed 16 grudnia. Na ten dzień czekaliśmy cały rok.

Jedno kluczowe posiedzenie banku centralnego już za nami – 3 grudnia EBC obniżył stopę depozytową, lecz nie tak mocno jak oczekiwały rynki. Amerykański Fed ma wykonać ruch w drugą stronę i po raz pierwszy od 9 lat podnieść stopy procentowe. Sam fakt podwyżki wydaje się na moment obecny bezdyskusyjny, więc reakcja zależeć będzie od innych czynników. Do początku grudnia rynki dość agresywnie grały pod dywergencję w polityce pieniężnej, co prowadziło do silnych spadków na parze EURUSD. Inwestorzy sparzyli się jednak po decyzji EBC i słabość dolara od 3 grudnia wygląda tak, jakby obawiali się, że również Fed rozczaruje. 

Zacznijmy od tego, w jaki sposób Fed mógłby rozczarować. Jak już wspomniałem sama podwyżka wobec ostatnich tendencji w amerykańskiej gospodarce nie podlega dyskusji. Rynek pracy jest na tyle mocny, że pomimo słabszej aktywności w przemyśle większość w Komitecie Otwartego Rynku jest pewna, że nadszedł właściwy czas na zacieśnienie. Dodatkowo sama Yellen zwracała uwagę, że odsuwanie podwyżki zbyt długo mogłoby wywołać konieczność większego zacieśnienia w przyszłości. Jednak poza samą decyzją w sprawie stóp Fed przekazuje rynkom szereg innych impulsów: komunikat, projekcje makroekonomiczne, konferencja prezes wykres oczekiwań względem stóp procentowych. Kluczowy będzie ten ostatni. 

Wykres znany jako „dot-chart” został wprowadzony przez Bena Bernanke. Każdy z członków Komitetu (również członkowie, którzy w danym roku nie mają prawa głosu) zaznacza na nim kropką, w którym miejscu widziałby główną stopę na koniec kilku następnych lat. Zamysłem Bernanke było pokazanie rynkowi, jak powolne będą podwyżki stóp procentowych. Wraz z ożywieniem w USA wielu członków jednak zaczęło dość ambitnie postrzegać ścieżkę podwyżek, prowadząc do silnego umocnienia dolara w 2014 roku. W tym roku jednak każde posiedzenie, po którym publikowany był wykres (na koniec każdego kwartału) przynosiło przesunięcie kropek w dół i wyprzedaż dolara. Dokładnie takie są też oczekiwania wobec grudnia: podwyżka, ale przesunięcie wykresu oczekiwań w dół. 

Po EBC gra „pod rozczarowanie” stała się modna. Rynek wieszczy „gołębią podwyżkę”, po której dolar miałby tracić. Trzeba jednak pamiętać o jednej rzeczy – przed EBC oczekiwania na luzowanie były napompowane jak gigantyczny balon. Tym razem już na rynku widać ostrożność, gdyby zatem Komitet nie obniżył „kropeczek” oczekujący rozczarowania mogliby się… rozczarować. 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemysław Kwiecień CFA, X-Trade Brokers

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Ostatnia prosta przed posiedzeniem Fedu