Ostatnie dni na legalizację pracy Ukraińców

Dorota ZawiślińskaDorota Zawiślińska
opublikowano: 2022-07-12 20:00

Przedsiębiorcy, którzy jeszcze nie powiadomili urzędu pracy o zatrudnieniu uchodźców z Ukrainy, mają na to czas tylko do 14 lipca.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • Jakie kary grożą przedsiębiorcom, którzy jeszcze nie powiadomili urzędu pracy o zatrudnieniu uchodźców z Ukrainy
  • Do kiedy pracodawcy mają czas na dopełnienie formalności
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Według danych Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej, od 24 lutego do końca czerwca etat w Polsce dostało ponad 280 tys. obywateli Ukrainy. Przedsiębiorcy, którzy zatrudnili uchodźców z tego kraju, muszą w ciągu dwóch tygodni powiadomić właściwy urząd pracy o powierzeniu im pracy. Za niedopełnienie tych formalności grożą wysokie kary.

Zgodnie z nowelizacją ustawy o pomocy Ukraińcom, przedstawiciele biznesu, którzy do tej pory nie zgłosili faktu zatrudnienia obywatela Ukrainy, mają na to czas tylko do 14 lipca.

Wiek produkcyjny

Ustawa o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym umożliwia tym osobom przebywającym w Polsce nadanie numeru PESEL. Obecnie ma go już 1,2 mln uchodźców, z czego 500 tys. jest w wieku produkcyjnym i może podjąć pracę w naszym kraju.

– Z naszych obserwacji wynika, że nie każdy pracodawca zatrudniający uchodźców z Ukrainy dopełnił wszystkich formalności wymaganych przez ustawodawcę. Przedsiębiorcy powinni liczyć się z kontrolami właściwych organów sprawujących pieczę nad legalnym przyjmowaniem do pracy naszych wschodnich sąsiadów. Ratunkiem na wyjście z tarapatów jest znowelizowana ustawa o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym – podkreśla Magda Dąbrowska, wiceprezes Grupy Progres.

Pracodawcy, którzy do tej pory nie złożyli powiadomienia o powierzeniu pracy uchodźcy z Ukrainy i nie zrobią tego do 14 lipca, muszą liczyć się z sankcjami nakładanymi za nielegalne zatrudnianie. Zaostrzono je na początku 2018 r.

– Od tego czasu każdy, kto przyjmuje na etat obcokrajowca bez zezwolenia lub oświadczenia o powierzeniu pracy cudzoziemcowi, może ponieść konsekwencje finansowe. Maksymalna grzywna wynosi 30 tys. zł, natomiast minimalna – 1 tys. zł – wyjaśnia Magdalena Dąbrowska.

Skomplikowany proces

Ponadto kara w wysokości 5 tys. zł grozi przedsiębiorcy, który nie poinformuje właściwego organu o rozpoczęciu pracy przez cudzoziemca, a także o wszelkich zmianach z tym związanych.

– Proces legalnego zatrudniania uchodźców jest bardzo skomplikowany. Co więcej, wielu przedsiębiorców ma problem z nadążaniem za zmieniającymi się regulacjami. Niestety, nawet jeśli nieświadomie staniemy się pracodawcą zatrudniającym na czarno, to w przypadku kontroli nie unikniemy sankcji – przestrzega Magdalena Dąbrowska.

Jeśli przedsiębiorca działa w szarej strefie, może spotkać się z odmową wydania zezwoleń na pracę bądź oświadczeń o powierzeniu pracy dla nowych cudzoziemców.

– Dotyczy to pracodawców, którzy w ciągu dwóch lat od uznania ich winnymi popełnienia czynu polegającego na powierzeniu cudzoziemcowi nielegalnego wykonywania pracy zostali ponownie prawomocnie ukarani za podobne wykroczenie. Dlatego przedsiębiorcom, którzy zatrudniają uchodźców wojennych z Ukrainy, radziłabym raz jeszcze sprawdzić, czy dopełnili wszelkich formalności. Wakacje od kar potrwają tylko dwa tygodnie, bo kończą się już 14 lipca – podsumowuje Magdalena Dąbrowska.