Oszustwom lepiej zapobiegać

Sylwia Wedziuk
28-12-2011, 00:00

O ile utracone w wyniku przestępstw finanse czasem można odzyskać, to z nadszarpniętym wizerunkiem może być trudniej

Polscy przedsiębiorcy nie przeciwdziałają oszustwom pracowników i korupcji gospodarczej — taki wniosek można wyciągnąć z ostatniego raportu PwC, który mówi o tym, że w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy aż 39 proc. organizacji padło ofiarą przestępstw. Natomiast 16 proc. firm dowiedziało się o tym zupełnie przypadkowo. Przestępstwa zwykle prowadzą do uszczuplenia majątku firmy. Ale nie tylko. Równie ważna jest kwestia wizerunku. — Utrata renomy, choć pośrednio, wywiera poważny wpływ na sferę działalności gospodarczej danego przedsiębiorcy — mówi Jan Roliński, wspólnik w Kancelarii WKB Wierciński, Kwieciński Baehr. Na takie konsekwencje naraża firmę choćby korupcja, która jeśli zostanie wykryta, może dodatkowo skutkować dotkliwymi karami.

Do 5 mln zł kary

Korupcja to jedno z najsurowiej karanych przestępstw na całym świecie. USA i Wielka Brytania posiadają nawet transgraniczne regulacje antykorupcyjne, które sprawiają, że popełnienie przestępstwa korupcyjnego gdziekolwiek na świecie przez jakiegokolwiek przedstawiciela firmy utrzymującej stosunki gospodarcze z tymi krajami grozi odpowiedzialnością karną nie tylko w miejscu popełnienia przestępstwa, ale także odpowiednio w USA albo Wielkiej Brytanii. — Na przykład Polak, pracownik polskiej firmy należącej do amerykańskiego koncernu, korumpując polskiego urzędnika, naraża swoją spółkę oraz jej amerykańską spółkę matkę na drakońskie kary, grożące wręcz likwidacją całości lub części biznesu — przekonuje Tomasz Manicki, adwokat i partner w Kancelarii White & Case. Polskie prawo dla sprawcy korupcji przewiduje karę pozbawienia wolności nawet do 12 lat oraz kary finansowe. W świetle ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary, instytucja, która w wyniku korupcji pracownika odniesie korzyść, nawet niemajątkową, ponosi odpowiedzialność finansową. — Wysokość kary może sięgnąć od 1 tys. zł do nawet 5 mln zł, ale nie może przekroczyć3 proc. obrotu z roku obrotowego, kiedy przestępstwo zostało popełnione — mówi Michał Gruca, adwokat w kancelarii Schoenherr. Nie jest to problem jedynie kadry menedżerskiej, ponieważ o korupcję może zostać oskarżona każda osoba, która ma realny wpływ na decyzje w firmie. Interpretując znowelizowany w 2008 r. kodeks karny, można zauważyć, że firma ponosi odpowiedzialność za łapówki wręczane lub przyjmowane nie tylko przez swoich dyrektorów, ale także szeregowych pracowników i współpracowników realizujących dla niej zlecenia.

Uwolnić się albo uniknąć

Firma może się uwolnić od odpowiedzialności za przestępstwo popełnione przez swoich pracowników, jeśli wcześniej zadbała o takie zorganizowanie swojej działalności, która pozwala przestępstw uniknąć (np. wdroży program compliance). Taką możliwość przewiduje nowelizacja ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary, która weszła w życie 14 listopada br. Jednak najważniejsza rola programów compliance to nie leczenie skutków przestępstw,tylko zapobieganie im. Przed ich wdrożeniem warto przeanalizować możliwe rodzaje ryzyka. Rodzaje przestępstw, na jakie narażona jest firma, zależą bowiem od jej charakteru. Pomoże także zbadanie incydentów, które już miały miejsce. — Prawidłowa ocena rodzaju ryzyka, na jakie narażona jest firma, stanowi punkt wyjścia do opracowania procedur wewnętrznych, które mają takim zdarzeniom zapobiegać — mówi Tomasz Manicki. Takie rozwiązania są znane i powszechne w USA czy Wielkiej Brytanii. Polskie prawo jedynie w ograniczony sposób zachęca przedsiębiorców do ich wprowadzenia. — Programy compliance powinny zawierać określenie odpowiedzialności pracowników, procedur obowiązujących ich w ramach wykonywanych obowiązków oraz sposobów kontroli zgodności działań pracowników z tymi procedurami — mówi Michał Gruca. Są one zwykle połączone z okresowymi szkoleniami dla pracowników na tematy antykorupcyjne. Stosuje się także specjalne, anonimowe skrzynki kontaktowe, na które pracownik albo kontrahent może wysłać informacje na temat dostrzeżonych nieprawidłowości. Powoli i w Polsce rośnie świadomość potrzeby wprowadzania podobnych procedur. — Ich posiadanie często jest przepustką do zawarcia dużego kontraktu albo nawiązania innej, strategicznej współpracy z partnerem, który kwestie zapobiegania nadużyciom przedkłada ponad uzyskanie szybkiego zysku w niejasnych okolicznościach — przekonuje Tomasz Manicki.

Co zawiera program compliance?

Kluczowe elementy to:

określenie odpowiedzialności pracowników określenie procedur obowiązujących pracowników w ramach wykonywanych obowiązków określenie sposobów kontroli zgodności działań pracowników z tymi procedurami

Ponadto konieczne jest:

poddanie wszystkich pracowników korporacji obowiązkowi przestrzegania ww. programów (tak aby nie tylko pracownicy niższych szczebli, lecz także członkowie kadry zarządzającej zobowiązani zostali do stosowania się do przyjętych procedur); wprowadzenie środków dyscyplinujących (tj. kar za nieprzestrzeganie ustalonych programów oraz nagród za ich przestrzeganie);

zapewnienie pracownikom (ale również kontrahentom firmy) technicznie dostępnej możliwości anonimowego informowania o dostrzeżonych typach ryzyka; wprowadzenie systemu oceny wiarygodności kontrahentów biznesowych (w efekcie rezygnacja z zawierania umów z kontrahentami niezapewniającymi odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa transakcji); zapewnienie pracownikom firmy szkoleń umożliwiających im identyfikację rodzajów ryzyka wynikających z przestępstw gospodarczych; zapewnienie okresowych przeglądów aktualności stosowanych procedur; wprowadzenie systemu kontroli wewnętrznej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Oszustwom lepiej zapobiegać