Z Optimusa napływają sprzeczne informacje. Podobno wyniki pierwszego kwartału są wyjątkowo kiepskie. Spółka zaprzecza. Na dodatek wczoraj Compaq i Optimus zerwały umowę dystrybucyjną.
Wczoraj — zgodnie z naszymi informacjami — Compaq i Optimus rozwiązały umowę o współpracy pozostawiając w mocy tylko umowę serwisową. Zerwanie współpracy może niekorzystnie odbić się na kursie akcji. Nie wiadomo, jak wpłynie to na wyniki spółki, ponieważ strony nigdy nie informowały o stronie finansowej umowy.
— Te umowy i tak nic Optimusowi nie dawały. Dobrze, że tak się stało — mówi jeden z analityków.
Według nieoficjalnych informacji, Optimus Technologie będzie mieć słabe wyniki po I kwartale 2002 r. Strata na działalności ma wynieść około 5 mln zł.
— Nie mogę skomentować tych informacji. Wyniki podamy 6 maja — mówi Justyna Durmaj, rzecznik Optimusa.
Osoba zbliżona do zarządu Optimusa twierdzi jednak, że wyniki będą na zadowalającym poziomie. Sprzedaż komputerów ma się zamknąć liczbą 10 tys. sztuk.
— W całym 2002 r. sprzedamy ponad 76 tys. komputerów. Będzie to więcej niż wzrost rynku — mówi Paweł Malak, wiceprezes Optimusa.
Jeżeli spółka rzeczywiście pokaże słabe wyniki, to odbije się to na i tak bardzo niskim kursie nowosądeckiego producenta pecetów. Po komunikacie o wyprzedaży akcji przez BRE Bank doszły inne niepokojące wieści — spłata 18 mln zł zaległego podatku VAT. W tle wewnętrznych problemów Optimusa narasta jednak dużo groźniejsze zjawisko — łamanie obietnic dawanych inwestorom przez BRE Bank. Do podziału bank pomógł Optimusowi m.in. finansując transakcję leasingu zwrotnego nieruchomości i przy przejęciu TCH Systems. Optimus, przy pomocy BRE Banku, miał stać się branżowym inwestorem venture capital i uczestniczyć w konsolidacji rynku. Z tych planów na razie wiele nie wynikło, za to po sprzedaży akcji Optimusa przez BRE Bank coraz częściej pojawiają się pogłoski o odejściu Jacka Krawczyka z funkcji prezesa spółki. Nie udało nam się uzyskać komentarza od samego zainteresowanego.