Outlety wierzą w Czechy

ANP
opublikowano: 2011-02-14 00:00

Sieć BNP przetrwała kryzys, oczekuje 25-procentowego wzrostu sprzedaży i rozpycha się za granicą.

Sieć BNP przetrwała kryzys, oczekuje 25-procentowego wzrostu sprzedaży i rozpycha się za granicą.

Spółka Brand New Products (BNP), od sześciu lat prowadząca outlety z markową odzieżą, ma za sobą trudny okres.

— W ubiegłym roku odczuliśmy spowolnienie. Sytuację pogorszyły powodzie — mówi Paweł Bryniarski, prezes i właściciel firmy z Oświęcimia.

Dodaje, że wiele małych hurtowni outletowych nie przetrwało.

— Wzrost udało się osiągnąć dzięki rynkowi w Czechach, gdzie mamy osiem sklepów franczyzowych —mówi prezes.

BNP zakończył ubiegły rok z 12-procentową dynamiką sprzedaży. W tym liczy na 20-25-procentową. Wyników prezes nie ujawnia, ale zapewnia, że spółka jest na plusie.

— Rynek krajowy powoli zaczyna coraz lepiej funkcjonować. Od lutego notujemy rosnącą dynamikę sprzedaży. Ten rok powinien być dużo lepszy od ubiegłego — mówi prezes.

Sieć BNP liczy 71 butików w kraju i za granicą. W tym roku ma powiększyć się o ponad 30 placówek, głównie za granicą. W Czechach powstanie 10 sklepów franczyzowych. Rozmowy trwają też na Litwie, gdzie BNP ma dwa butiki. W planach spółka ma otwarcie kolejnych ośmiu. Placówki powstaną także na Łotwie, w Estonii i na Słowacji, choć z tym krajem nie będzie łatwo.

— Społeczeństwo nie jest zamożne, a franczyzobiorcom brakuje pieniędzy na otwarcie sklepu. Mimo to rozmawiamy — dodaje Paweł Bryniarski.

Koszt inwestycji w sklep franczyzowy BNP to 31 tys. zł. na 20 mkw. powierzchni placówki.