W czwartek miedź odrabia straty po tym jak w środę jej cena spadła o 4 proc., co spowodowało rynek niedźwiedzia na metalu.
- Widzimy krótkoterminową zwiększoną zmienność, ale wciąż jestem przekonany co do dobrych perspektyw długoterminowych – powiedział Andrew Cole, prezes OZ Minerals. – Nie ma doniesień o nowej podaży na rynku, a dane o popycie nie zmieniły się co do średniej i długoterminowej perspektywy – dodał.
OZ Minerals buduje drugą kopalnie w Australii i poszukuje możliwości eksploatacji nowych złóż zarówno w kraju, jak o Portugalii i Szwecji.
Paul Gait, analityk Sanford C. Bernstein w Londynie zwraca uwagę, że brak nowych projektów oznacza iż na rynku miedzi pojawi się „strukturalny deficyt” w miarę wzrostu popytu. Już w przyszłym roku niedobór miedzi może sięgnąć 83 tys. ton, wynika z analiz Bloomberg Intelligence.