Paged pasuje do Swarzędza

Kamil Zatoński
opublikowano: 16-04-2007, 00:00

Inwestorzy uwierzyli, że z połączenia dwóch słabeuszy powstanie silny podmiot

Akcje Swarzędza podrożały w minionym tygodniu o 12,8 proc., do czego w głównej mierze przyczyniło się ogłoszenie zamiaru podpisania listu intencyjnego w sprawie połączenia wielkopolskiej spółki z Pagedem Meble (PM). Do końca kwietnia mają zostać przedstawione założenia i harmonogram integracji. Najbardziej prawdopodobny scenariusz to emisja akcji z wyłączeniem prawa poboru, skierowana do giełdowego Pagedu, właściciela PM.

Inwestorzy szybko uwierzyli, że połączenie sił dwu spółek pozwoli wykorzystać poprawę koniunktury w branży i przyniesie wyraźną poprawę kondycji finansowej. Ta nie jest najlepsza. Swarzędz miał fatalny miniony rok (ledwie 7,3 mln zł obrotu, 5,5 mln zł straty netto), Paged Meble też nie może go zaliczyć do udanych. Zakończył go przychodami na poziomie 143,1 mln zł i stratą operacyjną oraz netto przekraczającą 1 mln zł. Wartości te były niższe od założonych i tylko częściowo na poziomie zysków tłumaczy je konieczność zawiązania rezerw na świadczenia emerytalne dla pracowników oraz z tytułu niewykorzystanych urlopów. Głównie przez gorsze wyniki segmentu meblowego zarząd Grupy Pagedu był zmuszony skorygować prognozy w dół. Posadę stracił prezes Pagedu Meble. Skoro było tak źle, to dlaczego ma być tak dobrze?

Spółki dysponują sporym potencjałem produkcyjnym. Paged Meble ma sześć fabryk, Swarzędz — dwie. Ma zamiar przejąć jeszcze jeden zakład należący do producenta mebli tapicerowanych Loft. Warszawska spółka eksportuje większość swoich wyrobów. Swarzędz będzie mógł więc wykorzystać już istniejące kanały sprzedaży. Pieniądze z planowanej emisji (45-48 mln zł) giełdowa firma zamierza też spożytkować na rozbudowę sieci sprzedaży. Dziś tworzy ją 15 salonów, docelowo ma ich być 30. Jeśli dojdzie do fuzji, nowy podmiot przejąłby też najprawdopodobniej kontrolę nad salonami należącymi do spółki Nowy Swarzędz (w pełni zależnej od Pagedu Meble), dysponującej siecią ponad 30 salonów. Korzyści powinna także przynieść współpraca na rynkach zagranicznych. Swarzędz deklarował chęć otwierania sklepów za granicą. PM ma spółki zależne w USA i Wielkiej Brytanii. Nowy podmiot mógłby uzyskać oszczędności z tytułu ujednolicenia marki (bardziej rozpoznawalny jest Swarzędz), choć w pierwszym okresie należy się spodziewać wzmożonych wydatków na rewitalizację marki.

Swarzędz i PM pasują do siebie, ale proces łączenia firm nigdy nie jest łatwym przedsięwzięciem. Spore znaczenie ma czynnik ludzki, a trzeba pamiętać, że w ostatnim czasie z jakością zarządzania w obu firmach nie było najlepiej. Menedżerowie mają jednak okazję, żeby wreszcie się wykazać.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu