Pałac po przejściach, kamienica z przeszłością

Marta Sieliwierstow
opublikowano: 2012-04-27 00:00

Na nadgryzione zębem czasu zabytkowe budynki można się w Warszawie natknąć niemal na każdym kroku. Przywrócenie im świetności to nie lada wyzwanie. Ale niekiedy się udaje.

W centrum stolicy nowoczesne szklane wieżowce sąsiadują ze zniszczonymi, przez lata zaniedbywanymi kamienicami. Przygnębiający kontrast. Problem w tym, że nie tylko renowacja wiele kosztuje, ale także latami ciągną się procesy o prawa własności albo ustalenie, co z historycznych elementów architektury trzeba odrestaurować, a co nie ma większego znaczenia. Jest jednak kilka historii z happy endem.

Biurowce z historią

Budynki przy ulicy Próżnej 7 i 9 w sąsiedztwie placu Grzybowskiego powstały jako kamienice czynszowe około 1895 r. według projektu sławnego wówczas architekta Franciszka Baumana. Po II wojnie światowej działki i kamienice przejął skarb państwa. W 1987 r. budynki wpisano do krajowego rejestru zabytków.

Pod koniec lat 90. kupiła je spółka PSC. W 2003 r. znów zmieniły właściciela — stał się nim austriacki deweloper Warimpex. Postanowił połączyć obie kamienice w biurowiec o nazwie Le Palais.

— Rozpoczynamy odnawianie zabytkowej elewacji, wstawiamy okna. Prowadzimy dalsze prace rekonstrukcyjne obejmujące rewitalizację zabytkowych wnętrz — wyjaśnia Christoph Salzer z Warimpeksu.

Biurowiec będzie miał około 6,2 tys. mkw., z czego 4,9 mkw. zajmą biura, a resztę lokale handlowo-usługowe. Projekt renowacji przygotowała pracownia Oparchitekten. W kamienicy nr 7 ma być odtworzona mansarda, która osłoni dwa dobudowane piętra.

Budynek nr 9, w którym mieszkał fundator Synagogi Nożyków — Zalman Nożyk, również zyska dodatkowe piętro użytkowe, ukryte w połaci dachu i niewidoczne z placu Grzybowskiego. Na tyłachkamienic, od strony południowej, powstanie część tworząca współczesną pierzeję ulicy.

Pod nią znajdzie się parking na 33 samochody. W innej historycznej części miasta, przy skrzyżowaniu ulicy Bielańskiej i al. Solidarności, mieściła się niegdyś Mennica Państwowa. W ostatnich latach zaboru rosyjskiego miał tam siedzibę Bank Państwa, a od 1924 r. Bank Polski. Teraz w tym miejscu powstaje biurowiec Senator.

Belgijska firma Ghelamco zaprojektowała jego bryłę na planie dawnego budynku banku, a elewacja zachowuje założenia architektoniczne z 1907 r. Kontynuuje m.in. poziome linie dzielące kondygnacje, a na dwóch najniższych piętrach dominują duże przeszklenia połączone z ceglastym piaskowcem, którego kolor ma przypominać różowo-czerwony piaskowiec z kamieniołomu w Tumlinie, pokrywający niegdyś siedzibę Banku Polskiego.

Mieszkania z duszą

W centrum miasta przy ulicy Hożej w miejscu dawnej fabryki brązów i srebra Braci Łopieńskich deweloper Yareal buduje kompleks apartamentowy Hoża 55. W dwóch odnowionych kamienicach — pięcio- i sześciokondygnacyjnej — znajdzie się 61 apartamentów (od 35 do 177 mkw., w cenie 12,9-16,4 tys. zł za mkw.).

Inwestor zachowuje fragmenty historycznej fasady, a o przeszłości miejsca będą przypominać elementy fabrycznych maszyn, wkomponowane w bryłę budynku. Budowa zaczęła się w ubiegłym roku, a ma się zakończyć w drugim kwartale 2013 r. Dawny blask odzyskuje także kamienica Ordynacka, która od ponad stu lat stoi przy skrzyżowaniu Okólnika i Ordynackiej. Będą w niej luksusowe apartamenty (14-18 tys. zł za mkw.), budowane przez firmę deweloperską Okólnik.

Jasne ściany, białe marmurowe schody, dębowe drzwi, mosiężne detale, zdobienia nadproży, zachowana czarno-biała szachownica posadzki sprawiają wrażenie, jakby czas zatrzymał się tu w miejscu. Zakończyła się już odbudowa kamienicy Ludwika Szansera przy Koszykowej 69. To tutaj mieszkał i prowadził pierwszą prywatną wytwórnię płyt Mieczysław Fogg. Teraz spółka Celtic Property Developments przygotowała w kamienicy 14 apartamentów (11,9 tys. zł za mkw.).

— Nie zachowała się ikonografia dokumentująca oryginalny wygląd fasady. Udało się natomiast odremontować charakterystyczne lukarny, czyli okna dachowe. Renowacji poddaliśmy także zachowane gzymsy, które chronią elewację przed opadami atmosferycznymi — podkreśla Iwona Postek z Celtic Property Developments.

Gruntownie odnowiono również drewnianą klatkę schodową i zabytkowe drzwi. Inwestor wprowadził też ozdobne kute elementy: bramę, lampy, numery mieszkań. Przykładów udanej rewitalizacji jest w Warszawie coraz więcej. Ale wciąż trwają starania o zachowanie i odnowienie innych historycznych budynków.