Nie byli jednak usatysfakcjonowani — wodór nie jest zbyt bezpieczny i trudno się go transportuje. Naukowcy z Uniwersytetu Harvarda poszli o krok dalej — z tanich i łatwo dostępnych materiałów zbudowali działające jak roślina urządzenie, które zamienia wodę i promieniowanie słoneczne w paliwo płynne np. do samochodów. Procedura wygląda tak: dzięki sztucznemu liściowi energia słoneczna gromadzona jest w wodorze, a wyhodowane przez uczonych bakterie Ralstonia eutropha przetwarzają ją w izopropanol. Ten organiczny związek to najprostszy alkohol drugorzędowy, tani zamiennik etanolu, stosowany m.in. w poligrafii. Można mieszać go z wodą i stosować jako dodatek do paliw. Nad sposobami zamiany wody i promieni słonecznych w pełny bak badacze z Harvardu pracują od 2011 r.
Paliwo z wody i słońca
Biolodzy jakiś czas temu stworzyli liść nienaturalny, który wprost z energii słonecznej produkuje wodór.