Palladia: G7 na tapecie

Palladia Capital Markets
opublikowano: 25-01-2005, 09:40

Choć do zaplanowanego na 4-5 lutego spotkania w Londynie ministrów finansów i szefów banków centralnych państw grupy G7 zostało jeszcze dobrych kilka dni to na rynku przed tym ważnym (z punktu widzenia wartości dolara) wydarzeniem powoli zaczyna robić się gorąco.

Choć do zaplanowanego na 4-5 lutego spotkania w Londynie ministrów finansów i szefów banków centralnych państw grupy G7 zostało jeszcze dobrych kilka dni to na rynku przed tym ważnym (z punktu widzenia wartości dolara) wydarzeniem powoli zaczyna robić się gorąco.

W poniedziałek ministrowie finansów Francji i Niemiec podczas spotkania w Paryżu podkreślili, że Europa wystarczająco już ucierpiała z powodu spadku wartości dolara. Herve Gaymard mówił o tym, że sprawa skoordynowanej interwencji będzie zapewne tematem rozmów na szczycie G7. Z kolei Hans Eichel podkreślił, że Stany Zjednoczone powinny zredukować „podwójny deficyt”. Dodał on także, że rozwiązanie tego problemu wymaga podjęcia działań również ze strony Europy i Azji. Co do tego ostatniego regionu to ma nadzieję, że zdecyduje się on na przyjęcie bardziej elastycznej polityki monetarnej.

Także w poniedziałek amerykański sekretarz skarbu powiedział jednak, że nie spodziewa się większych zmian na rynku walutowym po posiedzeniu G7. Podobnego zdania jest japoński minister finansów Sadakazu Tanigaki – o czym mówił we wtorek. John Snow podkreślił także po raz kolejny, że Stany Zjednoczone będą dążyły do zniwelowania poziomu deficytów.

W reakcji na wypowiedzi europejskich polityków na początku azjatyckiej części handlu notowania europejskiej waluty zniżkowały do 1,3009. Kupującym dolary pary na długo jednak nie starczyło. W kolejnych godzinach handlu kurs EUR/USD zwyżkował i niedługo po otwarciu sesji europejskiej sięgnął poziomu1,3059.

Prognoza

Technicznie sytuacja bez zmian. Dla kursu EUR/USD w dalszym ciągu najbliższy opór znajduje się na poziomie 1,3118 (szczyt z 19 stycznia). Jego udane przebicie otwiera drogę do wzrostów w kierunku poziomu 1,3292 (szczyt z 12 stycznia). Aby to jednak nastąpiło ważne jest także pokonanie oporu na 1,3127. Utrzymanie się ceny euro poniżej tego poziomu (szczyt z 17 stycznia) powoduje bowiem, że cały czas istnieje prawdopodobieństwo kolejnego ruchu w kierunku poziomu figury 1,3000 i potem poziomu 1,2925. Pokonanie tej bariery w dół otwiera drogę do spadków w kierunku 1,2895 i 1,2825.

O godz. 16:00 opublikowane zostaną dane o zaufaniu amerykańskich konsumentów za styczeń. Analitycy spodziewają się, że wskaźnik je opisujący spadnie do 101,0 z 102,3 pkt w grudniu. Także o godz. 16:00 napłyną informacje o sprzedaży domów na rynku wtórnym USA w grudniu. Prognozy mówią o spadku ich liczby do 6,80 mln z 6,94 mln w listopadzie. Na wieczór (około 18:30) zaplanowano wystąpienie szefa Fed-u w Kansas City. Warto jednak przypomnieć, że Thomas M. Hoenig nie jest ani stałym, ani alternatywnym członkiem FOMC.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Palladia Capital Markets

Polecane