Notowana na giełdzie spółka Euro Bud Invest sprzedała zajętą przez komornika nieruchomość. Tak przynajmniej uważa roszcząca sobie do niej prawo firma Partners. Zdaniem jej przedstawicieli — złamano prawo. Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa wpłynęło do katowickiej prokuratury.
Euro Bud Invest od roku prowadzi postępowanie układowe, które ma doprowadzić do restrukturyzacji 35 mln zł jej długów. Jednym z wierzycieli EBI jest firma Partners z Rybnika, która w grudniu 2000 r. odkupiła od Kredyt Banku jego dług wysokości 1,1 mln zł.
— Okoliczności sprzedaży tych wierzytelności budzą kontrowersje. Kredyt Bank wypowiedział nam umowy kredytowe i bezprawnie zażądał spłaty całości zadłużenia jeszcze tego samego dnia — 1 grudnia 2000 r. Kilka dni później dług przeszedł w ręce spółki Partners — mówi Bogusław Socha, prezes EBI.
Wierzytelność była zabezpieczona zastawem rejestrowym na akcje Rybnickiego Przedsiębiorstwa Budowlano-Inżynieryjnego.
— W maju 2001 r. zostaliśmy powiadomieni przez spółkę Partners, że dokonuje ona zaspokojenia wierzytelności przez przejęcie akcji RPBI. Tymczasem zaspokojenie tak zabezpieczonej wierzytelności może się odbyć tylko w sądowym postępowaniu egzekucyjnym — twierdzi prezes EBI.
Stanowisko firmy Partners w sporze z EBI reprezentuje Przemysław Skonieczny, dyrektor departamentu obrotu wierzytelnościami w Kancelarii Prawnej Południe Zachód.
— Przewłaszczenie odbyło się zgodnie z prawem, ale dług nie został wyrównany. Wartość akcji RPBI została ustalona na 300 tys. zł — tłumaczy Przemysław Skonieczny.
Wychodząc z założenia, że jej dług nie został zaspokojony, firma Partners wciąż rościła sobie prawa do majątku spółki EBI, czyli nie sprzedanych jeszcze nieruchomości. Ruchomości spółki Euro Bud Invest komornik zajął już w 1999 r. W lutym 2001 r. tytuł wykonawczy do wszczęcia postępowania egzekucyjnego wydał Sąd Okręgowy w Gliwicach. Po serii zaskarżeń i odwołań egzekucja miała ruszyć w październiku 2001 r. 18 grudnia komornik zajął nieruchomość w Mysłowicach. Między 10 a 14 stycznia 2002 r. Euro Bud Invest zawarł kilka transakcji i na ich mocy sprzedał tę nieruchomość EMPEBEPE Holding i kilku osobom prywatnym za łączną sumę 1,15 mln zł.
— Transakcje zostały zawarte bezprawnie i miały na celu umyślne udaremnienie egzekucji. Dłużnik nie ma prawa rozporządzać majątkiem zajętym przez komornika. Dlatego skierowaliśmy sprawę do prokuratury. Pikanterii dodaje fakt, że umowy o sprzedaży nieruchomości podpisywał w imieniu EBI prokurent — mianowana na to stanowisko kilka dni wcześniej asystentka prezesa — twierdzi Przemysław Skonieczny.
Bogusław Soch przyznaje, że ze względu na natłok obowiązków powołał prokurenta — byłego kierownika biura zarządu.
Obecnie prokuratura katowicka przekazuje sprawę rybnickiej. Wiadomo jednak, że spółka Partners nie zrezygnuje z mysłowickiej nieruchomości i praw zamierza dochodzić u jej nowych właścicieli. Na drugim planie pozostaje fakt, że Euro Bud Invest od ponad roku prowadzi postępowanie układowe. Na trzech dotychczasowych spotkaniach wierzyciele nie zaakceptowali propozycji EBI zmniejszenia zadłużenia o 40 proc.