W 1992 r. Wiesław Legutko wspólnie z rodziną rozpoczął produkcję nasion do wysiewu roślin ozdobnych i warzyw. Chociaż przedsiębiorstwo powstało trochę z przypadku, rozwinęło się, a w familijny biznes angażuje się już drugie pokolenie – Joanna i Adam Legutkowie, dzieci założyciela.
– Tata był zatrudniony w państwowej firmie w Smolicach, zajmował się też uprawą roślin i produkcją nasion w rodzinnym gospodarstwie, co traktował jako dodatkowe źródło dochodu. Pewnego razu jedna z firm nie odebrała złożonego zamówienia, więc tata zaangażował całą rodzinę do przepakowania nasion do pojedynczych torebek, a następnie sprzedał je na rynku. Okazało się, że cieszą się ogromnym powodzeniem, więc postanowił założyć firmę – opowiada Joanna Legutko, wiceprezes W. Legutko.
Część tożsamości
Dzisiaj firma z Jutrosina w Wielkopolsce jest jednym z czołowych producentów nasion na świecie – w kraju sprzedaje ponad 40 mln torebek nasion rocznie, a eksportuje na 65 rynków zagranicznych. W 2022 r. miała prawie 100 mln zł przychodów. Regularnie wdraża nowe odmiany roślin – aktualnie ma w ofercie około 4 tys. ziół, kwiatów i warzyw, z których prawie 240 stworzył Wiesław Legutko, bo do firmy należy też laboratorium nasienne, a także ponad 1300 hektarów pól produkcyjnych. Podstawową działalnością jest produkcja nasion w torebkach do wysiewania na działce – sprzedawanych w marketach, sklepach, hurtowniach i centrach ogrodniczych – a także odmian profesjonalnych dla producentów wielkotowarowych.
– Tata rozpoczął ekspansję zagraniczną od udziału w kongresach nasiennych i wydarzeniach branżowych, następnie dołączyłam do niego ja i tak od dziesięciu lat budujemy sieć kontaktów biznesowych na całym świecie – mówi Joanna Legutko.
Wiesław Legutko od początku angażował dzieci w działania firmy i przygotowywał je do objęcia w niej odpowiedzialnych funkcji.
– Oboje z bratem jesteśmy związani z firmą i traktujemy ją jako część naszej tożsamości. Choć miałam możliwość zdobycia doświadczenia zawodowego poza W. Legutko, sercem zawsze byłam blisko interesów rodzinnej firmy – mówi córka jej założyciela.
Życiowe wybory
Początkowo poszukiwała ścieżki zawodowej na własną rękę. Wspomina, że tacie bardzo zależało, by studiowała ogrodnictwo. Wtedy ta propozycja budziła w niej opór.
– Tata chciał uczestniczyć w naszych wyborach i nalegał, byśmy ukończyli studia, które przygotują nas do pracy firmie. Zdecydowałam się jednak w pierwszej kolejności na Akademię Ekonomiczną w Poznaniu. Dzięki takiemu wykształceniu przez pewien czas pracowałam na stanowisku dyrektora oddziału banku. Studia ogrodnicze uzupełniłam później, by w pełni świadomie wspierać ojca w prowadzeniu przedsiębiorstwa – mówi Joanna Legutko.
Firma stała się integralną częścią rodziny. Joanna i Adam Legutkowie dorastali w niej, teraz traktują ją jako część dziedzictwa. Inaczej jednak było w dzieciństwie.
– Gdy byliśmy nastolatkami, tata narzucał nam pewne obowiązki w firmie, które w tamtym czasie budziły w nas spory sprzeciw. Nie były to dla nas przyjemne zajęcia, zdecydowanie woleliśmy spędzać czas z rówieśnikami lub zająć się czymś innym – przyznaje Joanna Legutko.
Naturalny podział obowiązków
Wiesław Legutko i jego dzieci mają określone zadania biznesowe. Joanna zajmuje się marketingiem i sprzedażą na rynku polskim i nadzoruje produkcję i logistykę. Odpowiada też za rozwój firmy, dba o pozytywny wizerunek marki i działania ESG. W gestii Adama jest rozwój infrastruktury, zarządzanie parkiem maszyn i magazynami. Natomiast założyciel przedsiębiorstwa bierze czynny udział w produkcji nasion i nadzorowaniu ich jakości. Hoduje też nowe odmiany różnych gatunków kwiatów, na przykład dalii, które przeżywają renesans. Odpowiada również za sprzedaż międzynarodową.
– Kładziemy duży nacisk na zrównoważoną produkcję. Wprowadziliśmy rozwiązania technologiczne pozwalające na oszczędzanie wody – magazynujemy wodę opadową, oszczędzanie energii – korzystamy z paneli fotowoltaicznych czy ograniczenie ilości odpadów – przetwarzamy kartony i używamy ich ponownie. Ponadto wprowadziliśmy zasadę zero waste w produkcji – z niewykorzystanych nasion robimy pokarm dla ptaków. Wciąż szukamy nowych rozwiązań pozwalających nam na bardziej ekologiczną produkcję – mówi wiceprezeska.
Hobby i edukacja
Joanna Legutko uważa, że obcowanie z ziemią daje dużą satysfakcję, ale też wyciszenie i odprężenie po długim dniu. Podejrzewa, że właśnie dlatego ogrodnictwo stało się także jej wielką pasją.
– Zajmuję się nasionami nie tylko zawodowo. Mam przydomowy ogród, który uwielbiam uprawiać i spędzam w nim bardzo dużo czasu. Poza tym moją drugą miłością są konie, uwielbiam jeździectwo i bardzo często razem z rodziną odbywam przejażdżki konne – mówi.
Ważną częścią działania firmy są inicjatywy proekologiczne. W. Legutko od lat przekazuje materiały do prowadzenia lekcji m.in. podczas akcji #zdroworosna miejscom, które prowadzą terapię przez ogród, czyli hortiterapię, a także domom dziecka. Ponadto Joanna Legutko przez 10 lat przeprowadziła w centrach ogrodniczych w całej Polsce kilkaset bezpłatnych zajęć, zachęcając dzieci do wysiewania i uprawiania własnych ogródków.
– Dzieci są przyszłością naszej planety, więc bardzo ważna jest ich edukacja i promowanie wiedzy z zakresu ekologii i uprawy roślin oraz zachęcanie ich do samodzielnej uprawy warzyw, ziół i kwiatów. Tylko w tym roku w akcji #zdroworosna przesłaliśmy szkołom i przedszkolom, które się do nas zgłosiły, ponad 10 tys. darmowych pakietów edukacyjnych. Znalazły się w nich saszetki z nasionami, podłoże, doniczki i instrukcja wysiewu. Dzięki temu chcemy budować świadomość ekologiczną dzieci, a także promować zdrowe nawyki żywieniowe w grupie najmłodszych. Uprawianie roślin to dla nich doskonała zabawa, która rozwija proekologiczne postawy i uczy dbania o naturę – kończy Joanna Legutko.
autorka zdjęcia na stronie głównej: Kinga Legutko





