Pażur nie wytrzymał podaży akcji

Robert Grzeszczuk
opublikowano: 06-11-2000, 00:00

Pażur nie wytrzymał podaży akcji

Po zniesieniu widełek ograniczających wahania kursu, akcje notowanego na rynku równoległym Pażura straciły w piątek na wartości ponad 50 proc.

Po piątkowej przecenie akcje Pażura zostały wycenione na 8,8 zł, a sesja zakończyła się ponad 60-proc. nadwyżką sprzedaży. Nabywców znalazło jednak ponad 94,5 tys. walorów przedsiębiorstwa, co pozwala przypuszczać, że zainteresowanie spółką jeszcze powróci.

Nieoficjalnie wiadomo, że duży udział w ostatniej przecenie przedsiębiorstwa miały biura maklerskie, którym inwestorzy nie spłacili kredytów zaciągniętych na zakup akcji.

Przeprowadzona na przełomie sierpnia i września ubiegłego roku publiczna emisja akcji Pażura, poprzedzająca wprowadzenie spółki do obrotu giełdowego, nie spotkała się z dużym zainteresowaniem inwestorów. Spośród maksymalnej liczby 1,2 mln walorów serii E, które były jej przedmiotem, objętych zostało jednak tylko niespełna 875 tys. W tym 775 tys. akcji trafiło na rachunki byłego członka rady nadzorczej spółki Przemysława Kostro i jego żony.

Od listopadowego debiutu rozpoczęło się pompowanie kursu. Tylko do końca ubiegłego roku wartość akcji warszawskiej spółki zwiększyła się ponad dwukrotnie- z 7 do 14,5 zł. W maju tego roku osiągnęła poziom 42,9 zł, jak dotąd najwyższy w swojej historii. Jednak aż do momentu obecnej przeceny akcje Pażura nie spadły poniżej poziomu 33 zł.

Pażur jest jedną z największych krajowych hurtowni papierosów. Jednak rynek, na którym działa, charakteryzuje się bardzo dużą konkurencją, co znajduje swój wyraz w uzyskiwanych przez przedsiębiorstwo marżach. Tylko w ubiegłym roku, mimo prawie 42-proc. wzrostu przychodów do poziomu 768 mln zł, marża na sprzedaży obniżyła się o 20 proc., do 0,37 proc. Po trzech kwartałach tego roku jej poziom spadł do 0,05 proc., przy czym w 3 kwartale Pażur zanotował stratę na sprzedaży wielkości 534 tys. zł. W takiej sytuacji koniecznością może się okazać konsolidacja przedsiębiorstwa z innymi firmami branży. Rynek ten kontrolowany jest praktycznie przez producentów i nie można wykluczyć, że będą oni zmierzać, aby dotychczasowe wydłużone terminy płatności zastąpić rozliczeniami gotówkowymi.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Robert Grzeszczuk

Polecane