Sieć medyczna będzie potrzebowała pieniędzy na przejęcia. W tym roku chce kupić dwie spółki.
Spółka medyczna PCZ planuje w tym roku podwójny debiut. Na przełomie lipca i sierpnia wprowadzi obligacje na rynek Catalyst, a miesiąc później akcje na NewConnect. Nie ukrywa, że mała giełda jest tylko przystankiem na drodze na GPW, gdzie chce przenieść się do końca 2013 r. Po co spółka, która już ma ponad 360 mln zł kapitału zakładowego, wydłuża drogę na główny parkiet?
— Moglibyśmy od razu na nim zadebiutować, ale chcemy uczyć się giełdy powoli, by sprostać jej wymaganiom, m.in. obowiązkom informacyjnym — mówi Romuald Ściborski, prezes PCZ.
Giełda nie będzie głównym źródłem finansowania spółki, która z ostatniej emisji obligacji uzyskała 5 mln zł. Pieniądze przeznaczy m.in. na remont i rozbudowę szpitala w Środzie Śląskiej. Z pierwszej oferty na małym parkiecie PCZ chce zgarnąć około 1 mln zł. Nie wyklucza też kolejnych emisji na Catalyst.
— Planujemy pozyskać do 100 mln zł na akwizycje — mówi Romuald Ściborski.
Na celowniku spółki są uzdrowiska i szpitale powiatowe. Jeszcze w tym miesiącu zapadnie decyzja w sprawie zakupu od resortu skarbu uzdrowiska Przerzeczyn. Ponadto PCZ prowadzi rozmowy w sprawie kolejnych trzech uzdrowisk. Na oku ma też cztery szpitale z południowo-zachodniej Polski.
— W tym roku chcielibyśmy przejąć dwa podmioty: uzdrowisko i szpital — mówi Romuald Ściborski.
Grupa może pochwalić się niezłą jak na branżę rentownością netto 8-10 proc.
— Na działalności medycznej wynosi ona około 5 proc. Nadrabiamy pozostałymi liniami biznesowymi — mówi Romuald Ściborski.
Medyczna spółka prowadzi cztery szpitale i sześć przychodni, a także apteki we własnych placówkach medycznych. Posiada też spółkę remontowo-budowlaną oraz produkującą meble medyczne.
W roku 2010 r. PCZ miał 47 mln zł przychodów i 4,6 mln zł zysku netto. Spółka chce rosnąć w tempie 30-40 proc. rocznie.