Zapisy na papiery dłużne serii R1 zostały wydłużone o tydzień. To ewenement na rynku obligacji korporacyjnych oferowanych inwestorom detalicznym w ramach ofert publicznych, prowadzonych na podstawie prospektu emisyjnego, zatwierdzonego przez KNF. Rynek z reguły wchłaniał takie papiery z nadwyżką popytu. Problemy były przy małych ofertach, bazujących na memorandum informacyjnym.
W przypadku Bestu porażka jest tym bardziej bolesna, że emisja została oparta na zasadzie "kto pierwszy ten lepszy", tzn. cena obligacji robi się wyższa każdego dnia oferty.
– Emisja obligacji serii R1 zbiegła się w czasie z innymi publicznymi ofertami papierów dłużnych. Równolegle na rynku przeprowadzonych było kilka ciekawych projektów IPO. Emitenci muszą więc mocniej konkurować o kapitał inwestorów. Oferta obligacji Bestu, największa spośród obecnie przeprowadzanych publicznych emisji obligacji, cieszy się dużym zainteresowaniem, niemniej w tych okolicznościach okazało się, że potrzebujemy nieco więcej czasu na uplasowanie całej oferowanej puli – komentuje Krzysztof Borusowski, prezes Bestu.
Początkowo obligacje miały być sprzedawane od 10 do 19 października 2016 r. Obecny termin zakończenia oferty to 26 października.
W ramach ofert Best chce pożyczyć 50 mln zł na 4,5 roku. Oferowane oprocentowanie to stawka WIBOR 3M powiększona o 3,3 kt. proc.