Realny PKB za III kwartał zwiększył się „tylko” o 7,4 procent w relacji rok do roku, co uznano za sygnał hamowania gospodarki Państwa Środka. Oficjalne rządowe prognozy zakładały wzrost o 0,1 pkt. proc. większy. Trochę inny odbiór tych danych pojawia się kiedy rozpatrujemy je w ujęciu kwartał do kwartału. W takim przypadku zwraca uwagę fakt, iż wzrost z kwartału na kwartał jest coraz wyższy, odpowiednio; 1,5 w pierwszym kwartale roku, 2,0 w drugim i wreszcie 2,2 procent w trzecim.
Pozwala to oczekiwać większego przyspieszenia wzrostu w ujęciu rocznym w ostatnim kwartale tego roku, tym bardziej prawdopodobnego po ostatnich działaniach wspierających w zakresie polityki pieniężnej i fiskalnej. Dane ze sfery realnej uzasadniają takie oczekiwania. Produkcja przemysłowa, inwestycje w środki trwałe oraz lepsza sprzedaż detaliczna we wrześniu niż miesiąc wcześniej jednoznacznie o tym świadczą. Niemniej jednak każde przyspieszenie wzrostu w obecnych warunkach może być jedynie umiarkowane. Wynika to z faktu pozostawania w recesji głównych gospodarek globalnych. Dlatego należy raczej zapomnieć o blisko dwucyfrowym tempie wzrostu, które do niedawna notowała gospodarka chińska. Struktura chińskiego wzrostu również powoli ulega zmianie. Inwestycje wciąż pozostaną głównym motorem rozwoju, chociaż rosnące dochody, solidne tempo przyrostu nowych miejsc pracy i niższa inflacja powodują, że stopniowo wzrasta rola wydatków gospodarstw domowych. Wyższy popyt wewnętrzny powoduje wzrost importu, co z kolei skutkuje negatywnym wpływem eksportu netto do PKB.
Równocześnie począwszy od 2007 r. nierównowaga zewnętrzna gospodarki chińskiej zaczęła się zmniejszać. Nadwyżka na rachunku obrotów bieżących w 2012 roku szacowana jest na poziomie 2,6 procent w relacji do PKB, podczas gdy jeszcze pięć lat temu wynosiła 10 procent i powinna nadal maleć wraz ze wzrostem popytu na importowane surowce i towary. W takich warunkach może jednak stopniowo narastać presja inflacyjna. Szacunki wskazują, że inflacja prawdopodobnie osiągnie 2,4 procent na koniec bieżącego roku i 4,0 procent pod koniec przyszłego roku.