Pesymiści przejmują kontrolę nad parkietem

Robert Kurowski
opublikowano: 2008-06-03 00:00

Krótkoterminowa obrona 2900 pkt przez indeks WIG20 oraz nieznaczna poprawa na rynku amerykańskim sugerowały wzrostowy początek tygodnia na GPW. Niestety, płytkość rynku oraz spadki w Europie spowodowały, że poniedziałkowa sesja niewiele różniła się od poprzednich. Potwierdziło się, że inwestorzy w Polsce reagują głównie na złe wieści z zagranicy.

Na GPW można było zaobserwować te same cechy: walkę o utrzymanie wspomnianego wsparcia (WIG20), słabość pozostałych indeksów oraz bardzo niski obrót. W tej sytuacji wydaje się, że górą będą pesymiści, wieszczący rychłe wybicie w dół (w tle oferty spółek skarbu państwa). Sytuacji nie poprawia mocny złoty, przesądzony wzrost inflacji (prognoza MF +4,3 proc. na maj) oraz rychła podwyżka stóp procentowych.

Przedłużająca się dekoniunktura i niska wycena spółek skutkują nie tylko słabymi wynikami ofert na rynku pierwotnym, lecz także nowymi informacjami o możliwych fuzjach lub przejęciach oraz zamiarach skupu akcji własnych. Wydaje się, że właśnie wśród takich spółek i sektorów należy spodziewać się ponadprzeciętnych zmian kursów.

Na ogólny stan rynku najbardziej rzutowały tracące akcje Pekao, KGHM i Getinu. Spadków tych nie zrekompensowały zyskujące papiery PKO BP oraz PKN Orlen. WIG20 stracił ostatecznie

0,4 proc. Duże znaczenie miało

słabe otwarcie w USA. Obroty były jeszcze niższe niż w piątek. Wyniosły 680 mln zł.

Wśród spółek szczególnie mocno zyskujących wyróżniały się Tell oraz Petrol- invest. W przypadku pierwszego waloru dotychczas występował silny trend spadkowy, a bodźcem do wzrostu stała się informacja o zakupie sieci salonów. Petrolinvest zaś od miesiąca odrabia straty, a obecnie kurs testuje krótkoterminowy opór 300 zł. Wśród spadkowiczów zwraca uwagę kolejna przecena spółki Kruk. Inwestorzy nie wierzą w nią po sprzedaży pakietu akcji przez jej założyciela.

Robert Kurowski