Petru spotkał się we wtorek z przedstawicielami związków zawodowych działających w kopalni Bogdanka, Palikot natomiast z zarządem spółki.
Zdaniem Petru kopalnie powinny być sprywatyzowane, aby były rentowne, a Bogdanka jest tego najlepszym przykładem. “To jest prywatna polska kopalnia, która jest rentowna. Ma swoje trudności, ale one są rozwiązywane w formie dialogu” - powiedział dziennikarzom.
Jego zdaniem istnieje obawa, że “nierentowna Kompania Węglowa zostanie zamknięta z powodu braku akceptacji Komisji Europejskiej na kolejne transze pomocy publicznej” i wtedy węgiel dla polskiej energetyki będzie importowany z innych krajów, bo będzie tańszy. “Główna moja obawa jest taka, że polska energia, która według słów Beaty Szydło i Ewy Kopacz ma być oparta na węglu, będzie na węglu, tylko nie będzie to węgiel polski” – powiedział.
Odniósł się do sytuacji Kompanii Węglowej, która ma problemy z wypłatą wynagrodzeń i szukając pieniędzy wyprzedawała węgiel po obniżonych cenach, co spowodowało spadek cen węgla i problemy rentownej kopalni w Bogdance. Zdaniem Petru niektórzy politycy myślą, że pomagają, ale w istocie przeszkadzają, wprowadzając “niezdrowe zasady rynkowe”.
Palikot natomiast powiedział, że kopalnia w Bogdance to dobry przykład, by obalić wiele mitów dotyczących polskiego górnictwa. Jego zdaniem nie mają racji ani “etatyści z PiS-u, którzy mówią, że kopalnie mają być publiczne, a jak będzie trzeba to Bogdankę ponownie znacjonalizujemy” i będą dopłacać do kopalni, ani Petru, który chce prywatyzacji kopalni, ani PO, która “stara się przełożyć problem na później”.
“Nie prywatyzacja, nie organizacja, ani forma własności, tylko technologie decydują o tym, czy jakaś kopalnia jest rentowna czy nie” – powiedział Palikot.
“Trzeba tym ignorantom, czyli pani Szydło, pani Kopacz i panu Petru (...) wytłumaczyć, że Bogdanka w latach 70. została zbudowana w oparciu o najnowocześniejsze wówczas technologie wydobycia, gdyż węgiel był bardzo głęboko” - dodał.
Przypomniał, że w czasach PRL z budżetu państwa zainwestowano tu wtedy ogromne pieniądze, “o których się mówiło, że one się nigdy nie zwrócą”. Podkreślił, że Bogdanka jest teraz opłacalna także dlatego, że ma najlepsze najnowocześniejsze technologie.
“Jeśli byśmy dzisiaj byli w stanie na Śląsku w stosunku do kopalni, które mają złoża na 50 lat, tak samo zainwestować w najnowocześniejsze technologie, to kopalnie też będą rentowne” - powiedział Palikot.
Palikot poruszył też sprawę wezwania Enei na zakup akcji Bogdanki. W jego ocenie mamy do czynienia z tzw. wrogim przejęciem. Wskazywał, że Enea najpierw zerwała kontrakt z Bogdanką na dostawy węgla, co doprowadziło, jego zdaniem, “do gwałtownego tąpnięcia kursu akcji” Bogdanki, a następnie parę tygodni później “jest próba wezwania do przejęcia ponad 60 proc akcji, po cenie już obniżonej tym wcześniejszym działaniem podmiotu, który teraz ma kupić”.
“Enea rzuciła na kolana Bogdankę, zbiła cenę, a teraz dyktuje warunki i przejmuje ten zakład i to się dzieje w sytuacji, kiedy Skarb Państwa ma pakiet kontrolny w Enei. To trzeba wyjaśnić” – dodał Palikot.
Jego zdaniem kupowanie kopalni przez elektrownię “to staroświeckie i staromodne zarządzanie synergiami w biznesie”.
Petru pytany o sprawę wezwania Enei na zakup akcji Bogdanki powiedział, że jest uzasadnienie ekonomiczne dla współpracy elektrowni z kopalnią, ale pod warunkiem, że “jest synergia, a nie wrogie przejęcie”. “Co do zasady nie jest to zła koncepcja, pod warunkiem, że to nie jest przypadkowe, polityczne i odgórne, ale rynkowe. Ważne, żeby miało to ekonomiczny sens” – powiedział Petru.
Grupa energetyczna Enea ogłosiła wezwanie na akcje lubelskiej kopalni Bogdanka; dotychczasowym akcjonariuszom zaoferowała cenę 67,39 zł za akcję. W ocenie zarządu Bogdanki wezwanie ogłoszone przez Eneę na akcje spółki jest zgodne z interesem Bogdanki, a cena zaproponowana w wezwaniu odpowiada wartości godziwej spółki. Za wejściem w struktury Enei opowiedziały się też związki zawodowe w Bogdance.
Petru i Palikot o górnictwie - w Bogdance
Przykład kopalni Bogdanka jako wzór w rozwiązywaniu problemów polskiego górnictwa wskazywali Ryszard Petru (Nowoczesna) oraz Janusz Palikot (Twój Ruch). Dla Petru najlepszym sposobem jest prywatyzacja, natomiast dla Palikota – nowoczesne technologie.