PGNiG może spać spokojnie

Anna Bytniewska
04-04-2007, 00:00

Nie ma zmowy między Gaz Systemem a PGNiG — stwierdził UOKiK. Na jakiej podstawie — pyta Emfesz. I nie składa broni.

Nie ma zmowy między Gaz Systemem a PGNiG — stwierdził UOKiK. Na jakiej podstawie — pyta Emfesz. I nie składa broni.

Węgierski Emfesz, który stracił kontrakt z ZA Puławy, bo nie mógł im dostarczyć środkowoazjatyckiego gazu, otrzymał kolejny cios. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) nie dopatrzył się działania w zmowie Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG) i operatora systemu przesyłu gazu Gaz Systemu. Wniosek w tej sprawie do UOKiK skierował Urząd Regulacji Energetyki (URE). To od PGNiG i Gaz Systemu zależało i zależy nadal, kto będzie dostarczał gaz polskim odbiorcom. Gaz System bowiem wydaje zgodę na przesył gazu krajowymi gazociągami, a PGNiG jest jedynym właścicielem magazynów gazu w Polsce. Nowi dostawcy na rynku muszą budować własne magazyny lub dzierżawić je od PGNiG. Monopoliście nie zależy na ułatwianiu życia konkurentom.

Strona, nie strona

Emfesz zapowiada, że nie złoży broni. Szczegóły kontrofensywy spółka trzyma w tajemnicy. Spór między nim a Gaz Systemem i PGNiG toczy się jeszcze przed obliczem prezesa URE. Obserwuje go Komisja Europejska, która w raporcie, dotyczącym liberalizacji rynku gazu w Unii Europejskiej, wymieniła sprawę blokowania wejścia Emfeszu na polski rynek jako przykład naruszenia jej zasad. Sam URE nie będzie jednak odwoływać się od decyzji prezesa UOKiK.

— URE skierował wniosek do UOKiK, ale nie występował w charakterze strony — podkreśla Halina Bownik-Trymucha, dyrektor departamentu promocji konkurencji w URE.

Co ciekawe — Emfesz stanowczo twierdzi, że nie był stroną postępowania.

— UOKiK wydał decyzję na podstawie dostępnych mu materiałów. To URE skierował wniosek dotyczący podejrzenia zmowy między Gaz Systemem i PGNiG. Nasuwa się pytanie, jaką dokumentację regulator udostępnił UOKiK, bo nas urząd antymonopolowy o nic nie zapytał — twierdzi Zbigniew Dzideczek, członek zarządu Emfesz Polska.

Po nowemu

7 kwietnia wchodzi w życie ustawa o zapasach ropy naftowej, produktów naftowych i gazu ziemnego, która — zdaniem URE — jasno określa procedury dotyczące magazynowania gazu. Ostateczna decyzja co do wielkości jego zapasów będzie należała do prezesa URE.

— Ta ustawa radykalnie zmienia sytuację. W związku z tym całość postępowania w sprawie Emfeszu będzie rozpatrywana także w myśl nowych przepisów. Łatwiej będzie firmom uporać się problemem — twierdzi Halina Bownik-Trymucha.

Postępowanie potrwa więc kolejne dwa miesiące. Tym bardziej że brakuje rozporządzeń, które regulowałyby szczegółowo funkcjonowanie całego systemu gazowego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / PGNiG może spać spokojnie