Paweł Burzyński, analityk DM BZ WBK, uważa, że gazowa spółka ma wszelkie argumenty, by domagać się od URE dwucyfrowej podwyżki taryfy.
Jak wynika z nieoficjalnych informacji PAP, PGNiG domaga się "istotnej", dwucyfrowej podwyżki taryf od I kw. 2012.
- Biorąc pod uwagę ostatnie osłabienie złotego względem dolara i wciąż relatywnie wysokie ceny ropy naftowej PGNiG zasługuje na ponad 20-proc. podwyżkę taryfy od I kw. 2012. Według naszych szacunków ceny gazu importowanego wzrosły o 13,7 proc. do 462 USD za m sześc. kw/kw. w III kw. i o 9 proc. do 503 USD za m sześc. kw/kw. w IV kw., wobec oficjalnej taryfy na poziomie 351 USD za m sześc. Jesteśmy jednak przekonani, że tak duża podwyżka nie zostanie zaakceptowana przez URE - uważa Paweł Burzyński, analityk DM BZ WBK.
Jego zdaniem wciąż jednak każda podwyżka o ponad 10 proc. powinna być przyjęta przez rynek pozytywnie, ponieważ ceny gazu od II kw. 2012 powinny spadać, a ponadto PGNiG zmniejszy efektywną cenę importowanej gazu dzięki umowie tzw. wirtualnego odwrócenia - dodaje Paweł Burzyński.
Jego zdaniem akcje PGNiG są zdecydowanie najbardziej obiecującą inwestycją w sektorze naftowo-gazowym.