PIA Piasecki: wkrótce inwestor

Michał Makarczyk
opublikowano: 2002-03-01 00:00

PIA Piasecki, kielecka spółka budowlana, zamierza w tym roku pozyskać inwestora branżowego i wypuścić obligacje zamienne na akcje. Chce też spłacić ponad połowę długów.

Jeszcze w tym roku PIA Piasecki pozyska inwestora strategicznego. Na razie jednak przedstawiciele budowlanej spółki nie chcą ujawnić jego nazwy.

— Rozmowy z inwestorem już trwają. Pojawi się on w spółce jeszcze w tym roku. W obliczu kryzysu na rynku budowlanym pozyskanie partnera branżowego jest koniecznością. Banki niechętnie udzielają kredytów firmom, które nie mają mocnego zaplecza w postaci dużego koncernu. Również wygrywanie przetargów bez silnego partnera jest utrudnione. W przypadku dużych kontraktów potrzebne jest wsparcie finansowe, najlepiej partnera branżowego — mówi Andrzej Piasecki, przewodniczący rady nadzorczej PIA Piasecki, który — wraz z bratem — jest jednym z wiodących akcjonariuszy.

Emisja obligacji z czasem może trafić w ręce nowego inwestora branżowego. Na razie partnerem do przetargów kieleckiej spółki będą: belgijski Besix oraz niemiecki Max Bögl. Z pierwszą z firm PIA Piasecki znalazł się na krótkiej liście potencjalnych wykonawców warszawskich Złotych Tarasów, czyli kontraktu za 1 mld zł.

Decyzja o emisji obligacji zamiennych na akcje zapadnie podczas WZA 8 marca. Plany przewidują, że spółka uzyska ze sprzedaży papierów 40-60 mln zł. Przy wartości rynkowej PIA Piaseckiego, wynoszącej ponad 60 mln zł, nie jest to mało.

— Obligacje trafią w ręce funduszy emerytalnych, TFI oraz TU. Termin wykupu nastąpi nie wcześniej niż za trzy lata. Zatem decyzja, czy papiery zostaną wykupione czy zamienione na akcje, zostanie podjęta w konsultacji z inwestorem strategicznym. Po konwersji może to być nawet 35 proc. obecnie wyemitowanych akcji. Pieniądze zostaną przeznaczone na spłatę zadłużenia wobec banków, które wynosi obecnie około 100 mln zł. Kolejne 100 mln zł to zadłużenie handlowe — wyjaśnia Janusz Pielawski, dyrektor finansowy PIA Piaseckiego.

Ten rok — mimo kryzysu w branży budowlanej — spółka zamierza zakończyć wynikiem dodatnim. Kontrakty na ten rok przekroczyły 250 mln zł. Kielecka spółka szuka swojego miejsca w budownictwie mostowo-drogowym.

— Wiele firm dzięki budownictwu drogowemu, mimo kryzysu, utrzymała wyniki w 2001 r. Nie zamierzamy jednak budować autostrad. Liczymy na lokalne kontrakty. Nie będziemy się wiązać kapitałowo z firmami działającymi w tej branży — zapowiada przewodniczący RN.

W tym roku wpływy z nowej działalności mają osiągnąć od 30 do 50 mln zł. Cała grupa ma osiągnąć 400-520 mln zł przychodów.