Są już znane kolejne szczegóły strategii dla przemysłu chemicznego. Resort skarbu chce, by w konsolidacji sektora wziął udział PKN Orlen. Ministerstwo zamierza też umieścić na warszawskiej giełdzie powstający holding nawozowy.
Stopniowo wyłania się kształt, jaki Ministerstwo Skarbu Państwa, Ministerstwo Gospodarki i Nafta Polska chcą nadać sektorowi chemii ciężkiej. Na przełomie maja i czerwca propozycje powinna zaaprobować Rada Ministrów.
Do tej pory nie było wiadomo, jakie firmy będą stanowiły trzon zintegrowanego sektora wielkiej syntezy chemicznej (WSCh). Z dokumentów przekazanych do zaopiniowania związkowcom wynika, że do Nafty Polskiej mają zostać wniesione akcje i udziały spółek chemicznych lub zostaną jej udzielone odpowiednie pełnomocnictwa, które prawdopodobnie dotyczyć będą spółek NFI. W portfelu NP znajdą się — obok ZA Puławy, ZA Tarnów, ZA Kędzierzyn i ZCh Police — także spółki, które zostały objęte programem powszechnej prywatyzacji: Zakłady Chemiczne Rokita z Brzegu Dolnego oraz Firma Chemiczna Dwory z Oświęcimia. Poza tym w programie WSCh uczestniczyć będą Zakłady Chemiczne Organika Zachem z Bydgoszczy (jeszcze nie skomercjalizowane) oraz niedawno przekształcona w jednoosobową spółkę Skarbu Państwa Organika Sarzyna.
MSP ma też wizję kolejnych posunięć restrukturyzacyjnych. Już w grudniu „PB” sygnalizował możliwość utworzenia holdingu nawozowego. Teraz strona rządowa doszła do wniosku, że jego udziałowcami powinny zostać Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo oraz Ciech. Potem holding ma trafić na giełdę. Skarb Państwa z całą pewnością zachowa w nim pakiet, który umożliwi mu zachowanie kontroli.
Projekt strategii dla chemii rozwiewa jednak wątpliwości co do najistotniejszej kwestii — udziału w nim PKN Orlen. Koncern, a także Anwil oraz Ciech zostały określone w nim nie jako uczestnicy, ale jako partnerzy. W czym tkwi różnica?
— Intencją MSP jest prywatyzacja zrestrukturyzowanego sektora chemicznego. Inwestorami dla branży, zgodnie z założeniami strategii, mogą być zarówno podmioty biorące udział w integracji produktowej, jak też inwestorzy zewnętrzni, finansowi i branżowi. Uczestnicy programu będą zobligowani do realizacji jego założeń. Pozostali będą uczestniczyć w nim dobrowolnie, zgodnie z regułami biznesu — mówi Grzegorz Mroczkowski, dyrektor Departamentu Restrukturyzacji i Pomocy Publicznej MSP.
Szczegóły w piątkowym „Pulsie Biznesu”.
Zapraszamy do lektury!


